fot. Tomasz Strąg

[TYLKO U NAS] Prof. J. Szyszko: Skoro dwutlenek węgla jest tak szkodliwy – należy zmniejszyć koncentrację tego gazu w atmosferze jak najszybciej, jak najtaniej i jak najbardziej efektywnie

Prezydent Andrzej Duda prezentował stanowisko propolskie, dobre, stanowcze, które wyraźnie mówi o tym, że skoro dwutlenek węgla jest tak szkodliwy w atmosferze, to należy zmniejszyć koncentrację tego gazu w atmosferze jak najszybciej, jak najtaniej i jak najbardziej efektywnie, działając w dwóch kierunkach. Z jednej strony, nowe technologie spalania, czyli większa efektywność spalania, z drugiej strony pochłanianie i wychwytywanie dwutlenku węgla po to, żeby regenerować lasy i gleby – mówił prof. Jan Szyszko, były minister środowiska, we wtorkowym wydaniu „Polskiego punktu widzenia” na antenie Telewizji Trwam.

Prezydent Andrzej Duda podczas sesji Konferencji Stron Konwencji Klimatycznej w Katowicach prezentował stanowisko, w którym zaznaczył, że należy zmniejszyć koncentrację dwutlenku węgla w atmosferze ze względu na jego szkodliwość.

– Prezydent Duda prezentował stanowisko propolskie, dobre, stanowcze, które wyraźnie mówi o tym, że skoro dwutlenek węgla jest tak szkodliwy w atmosferze, to należy zmniejszyć koncentrację tego gazu w atmosferze jak najszybciej, najtaniej i najefektowniej, działając w dwóch kierunkach. Z jednej strony, nowe technologie spalania, czyli większa efektywność spalania, z drugiej strony pochłanianie i wychwytywanie dwutlenku węgla po to, żeby regenerować lasy i gleby. Ten wzrost koncentracji bierze się z dwóch powodów – z tego, że więcej spalamy i z tego, że degradujemy środowisko – mówił prof. Jan Szyszko.

Ważnym dokumentem w kwestii polityki klimatycznej jest tzw. porozumienie paryskie do Ramowej konwencji Narodów Zjednoczonych, którego głównym założeniem jest prowadzenie działań służących ograniczeniu globalnego ocieplenia.

– Cel główny porozumienia paryskiego jest taki, żeby zrównać pochłanianie z emisją, ustabilizować koncentrację dwutlenku węgla w atmosferze na takim poziomie, że – według modelu matematycznego – wzrost temperatury nie nastąpi więcej niż 2 stopnie. Porozumienie paryskie wyraźnie mówi, że ten cel, protokół z Kioto, dotyczył państw wysokorozwiniętych, które miały dokonać redukcji emisji, a państwa rozwijające się (Chiny, Arabia Saudyjska) mogły emitować, ile chcą – podkreślał były minister środowiska.

– Ta różnica w rozwoju gospodarczym była tak duża, że przewidywano, iż państwa rozwinięte potrafią doprowadzić do stabilizacji koncentracji dwutlenku węgla  w atmosferze w latach 2008-2012, tak mocno redukując, że inne państwa mogą sobie podnosić redukcję. Polska spełniła swoje zobowiązania z nawiązką, natomiast stara piętnastka i inne państwa nie – dodał.

Były minister środowiska zaznaczył, że Polska miała prawo sama zawetować postanowienia porozumienia paryskiego.

– Polska jako pierwsza ratyfikowała porozumienie paryskie, to znaczy, że miała takie prawo. I tutaj jest pewien spór – co innego jest polityka wewnętrzna: energetyczna czy klimatyczna, a zupełnie co innego jest z punktu widzenia światowego. Na COP21 [przyp. red. Konferencja Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu] Polska miała prawo sama zawetować porozumienie paryskie i by to zrobiła, o ile Komisja Europejska nie ugięłaby się i nie wprowadziła pochłaniania jako jednego równoważnego elementu działania w kierunku zmniejszania koncentracji dwutlenku węgla w atmosferze – wyjaśnił prof. Jan Szyszko.

radiomaryja.pl

drukuj