fot. PAP/Adam Warżawa

[TYLKO U NAS] Min. J. K. Ardanowski: Rolnictwo to nie jest partykularny interes rolników. Dobrze prosperujące rolnictwo jest potrzebne całemu społeczeństwu

Rolnictwo jest potrzebne nie tylko samym rolnikom. To nie jest partykularny interes rolników. Dobrze zorganizowane, nowoczesne, zamożne rolnictwo, oparte o rodziny chłopskie, o rodzinne gospodarstwa jest potrzebne całemu społeczeństwu – powiedział minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski w rozmowie z Radiem Maryja.

W środę w Warszawie pod hasłem „Strajk rolników! Obronimy polską wieś!” protestowali rolnicy sprzeciwiający się nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt. Protest został zorganizowany przez m.in. AGROunię i różne środowiska rolnicze oraz hodowców. Jan Krzysztof Ardanowski zaznaczył, że „rozumie zachowanie rolników”.

Ustawa, która wywołała protesty jest ustawą szkodliwą dla polskiego rolnictwa. Nie była w żaden sposób konsultowana ze środowiskami rolniczymi. Nie była również konsultowana z ministerstwem wiodącym, czyli Ministerstwem Rolnictwa. My mamy przygotowanych szereg zmian do ustawy o ochronie zwierząt – powiedział polityk.

Nowelizacja ustawy o ochronie zwierząt – według ministra – jest łamaniem zasad państwa prawa.

Kiedy to nie państwo może w sytuacjach nadzwyczajnych – wojny, nieszczęść – zająć majątek prywatny obywatela, bo inne cele temu przyświecają, a w tej ustawie – nie. Tu jeden obywatel, który się nazwie organizacją ekologiczną, wpisze sobie, że zajmuje się zwierzętami, przyniesie jakąś legitymacje z pieczątką „z kartofla” i jeszcze będzie mu przysługiwała ochrona policji, żeby właściciel się nie zdenerwował. To jest łamanie państwa prawa – podkreślił.

Według rozmówcy Radia Maryja, największym zagrożeniem jest informowanie społeczeństwa, że tzw. Piątka dla zwierząt jest ustawą, która dotyczy tylko zwierząt futerkowych.

Ta ustawa uderza bardzo mocno w eksport polskiej żywności. Twierdzenia, że mamy jakieś inne rynki, że Unia Europejska wchłonie to, czego nie sprzedamy w ramach pozyskiwanego rynku, głównie muzułmańskiego, jest nieprawdziwe. Dane, które przedstawił Janusz Wojciechowski są do niczego nieprzydatne. To są dane sprzed 7 lat. W tej chwili nie ma możliwości wchłonięcia ogromnej produkcji drobiu i wołowiny na innych rynkach niż kraje muzułmański bądź zwiększająca się wspólnota muzułmańska w UE – podkreślił Jan Krzysztof Ardanowski.

Rolnicy rozumieją, że ustawa jest uderzeniem w polskie rolnictwo.

Prawo i Sprawiedliwość wygrało wybory parlamentarne dzięki wsi. W tej chwili od wsi się odwraca i to jest ból, ten żal, który przemawia przez rolników i chociaż nie jestem zwolennikiem protestów, które mają być formą rozmowy (chociaż jestem człowiekiem „Solidarności” i brałem udział w protestach, kiedy władza nie chciała rozmawiać), to uważam że trzeba rozmawiać, trzeba podejmować trudny, ale jednak dyskurs, dialog instytucjonalny – zaznaczył polityk.

Szef resortu rolnictwa dodał, że ustawa jest również oparta o fałszywą aksjologię.

Relacje człowieka i zwierzęcia, poczucie dobra i zła, moralność, czyli to, co porządkuje nasze życie, sprawia, że mamy jakąś busolę, jakąś wiedzę, jak mamy postępować. To w tzw. Piątce dla zwierząt jest źle interpretowane. To jest wbrew – moim zdaniem – cywilizacji europejskiej, wbrew religii – zauważył.

Minister stwierdził, że dla niego najważniejsze jest to, żeby rolnictwo się rozwijało.

Rolnictwo jest potrzebne nie tylko samym rolnikom. To nie jest partykularny interes rolników. Dobrze zorganizowane, nowoczesne, zamożne rolnictwo, oparte o rodziny chłopskie, o rodzinne gospodarstwa jest potrzebne całemu społeczeństwu – podsumował rozmówca Radia Maryja.

radiomaryja.pl

drukuj