fot. Tomasz Strąg

[TYLKO U NAS] M. Wójcik: Nie wolno mówić, że problem pedofilii występuje tylko w jednym, dwóch, trzech środowiskach. On jest w wielu środowiskach

Nie mówmy, że w jednym środowisku jest taki problem, w dwóch, w trzech – nie. On jest w wielu środowiskach. On jest i w środowisku polityków, i w środowisku dziennikarzy, w środowisku artystów. Niestety, taka jest prawda i trzeba o tym mówić – powiedział w piątkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik.

Sporym echem w polskiej opinii publicznej odbił się wyemitowany w ostatnich dniach w telewizji publicznej film Sylwestra Latkowskiego „Nic się nie stało”. W filmie podjęto kwestię trójmiejskiej afery pedofilskiej [więcej].

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro w związku z treścią tego filmu podjął natychmiastową decyzję o powołaniu specjalnego zespołu, który zbada wszystkie wątki, które zostały poruszone w produkcji Sylwestra Latkowskiego – poinformował Michał Wójcik.

– Zbigniew Ziobro, minister sprawiedliwości i Prokurator Generalny, jeszcze w trakcie emisji tego filmu, który pokazywał zjawisko pedofilii m.in. na Pomorzu, zadzwonił do mnie i prosił, żeby poinformować, że taki zespół powstanie. Dzień później już powstał taki zespół. To jest trzech prokuratorów śledczych w Prokuraturze Krajowej, którzy zajmą się po pierwsze sprawdzeniem wszystkich wątków, które pojawiły się w tym filmie – wiadomo, może być coś, czego prokuratorzy nie wiedzieli, nie znali analizując różne materiały. To jest pierwsza rzecz. Druga rzecz to jest kwestia dotycząca tych postępowań, które były umarzane przez wiele lat – wyjaśnił gość „Aktualności dnia”.

Wiceminister sprawiedliwości zwrócił uwagę na fakt, że w latach 2007-2015 wiele tego typu spraw zostało umorzonych.

– Dlaczego? Być może właśnie z powodu jakichś powiązań. Trudno mi powiedzieć w tym momencie, przesądzać o tym. Wiem jedno – kiedy pojawił się w Prokuraturze Krajowej minister Zbigniew Ziobro, nawet sam pan redaktor Latkowski powiedział, że nagle wszystkie postępowania ruszyły. Od 2016 roku ani jedno postępowanie nie zostało umorzone. Przeciwnie – osoba, o której mowa w tym filmie („Krystek”) siedzi w tej chwili w więzieniu, dostał 3 lata pozbawienia wolności. Chodziło tylko o jeden z elementów, jedną z osób pokrzywdzonych. Prokuratura żądała 6 lat, ostatecznie sąd zdecydował, że są to 3 lata pozbawienia wolności. Ale toczą się też inne sprawy, m.in. sprawa, w której pokrzywdzonych jest aż 34 osób – wskazał polityk.

Wiceszef resortu sprawiedliwości przypomniał o wkładzie prezydenta Andrzeja Dudy w walkę z pedofilią.

– To dzięki panu prezydentowi Andrzejowi Dudzie wprowadzono rozszerzenie przepisu w Kodeksie Karnym, który umożliwia pociąganie do odpowiedzialności karnej osób, które wiedziały, że np. są czyny pedofilskie wobec dzieci, a nie ujawniały tego, np. zbrodnia zgwałcenia. Do 2017 roku taka osoba nie ponosiła odpowiedzialności karnej, jeżeli wiedziała, a zatajała to. Dzisiaj taka osoba ponosi odpowiedzialność karną. To dzięki Andrzejowi Dudzie – akcentował Michał Wójcik.

Nieprawdą jest, że problem pedofilii dotyczy tylko jednego – dwóch środowisk – zaznaczył gość Radia Maryja.

– Nie mówmy, że w jednym środowisku jest taki problem, w dwóch, w trzech – nie. On jest w wielu środowiskach. On jest i w środowisku polityków, i w środowisku dziennikarzy, w środowisku artystów. Niestety, taka jest prawda i trzeba o tym mówić. To jest niestety przestępstwo, które ma miejsce w różnych miejscach, w różnych środowiskach i trzeba zewrzeć  szeregi, żeby zwalczać tego rodzaju przedsiębiorstwa. Ale nie wolno też mówić, że to występuje tylko w jednym, dwóch, trzech środowiskach. To jest nieprawda. To jest rodzaj manipulacji, którą się uprawia w ostatnim czasie – ocenił wiceminister.

Polityk wyraził nadzieję, że w kwestii trójmiejskiej afery pedofilskiej skuteczne okażą się działania zespołu prokuratorskiego.

– Prokuratorzy będą mieli wiedzę, co się działo w tej sprawie. To jest decyzja ministra sprawiedliwości, Prokuratora Generalnego. Wiadomo, że prokuratura ma tutaj narzędzia, żeby zbadać te wszystkie wątki, które pojawiły się w filmie, czy czegoś nie zaniechano, bo to jest najważniejsze. To nie jest tak, że ktoś mówi, że to jest wina prokuratury. Trzeba rozróżniać – prokuratura oczywiście jako instytucja tak, ale ona była inaczej zarządzana od 2016 roku. Do marca 2016 roku Prokurator Generalny był zupełnie oddzielny niż minister sprawiedliwości – zauważył wiceszef resortu sprawiedliwości.

Całą rozmowę z wiceministrem Michałem Wójcikiem w „Aktualnościach dnia” można odsłuchać [TUTAJ].

 

radiomaryja.pl

drukuj