fot. gov.pl

[TYLKO U NAS] M. Romanowski: Skala ataku skierowana na rząd Zjednoczonej Prawicy jest niewyobrażalna. Argumenty opozycji ws. reformy wymiaru sprawiedliwości są polityczne i demagogiczne

Skala ataku, z którą spotyka się rząd Zjednoczonej Prawicy jest niewyobrażalna, dlatego że chcemy reformować wymiar sprawiedliwości. Uderzamy w zależności, układy, dzięki którym Platforma Obywatelska razem z PSL-em, czy wcześniej SLD mogły sobie spokojnie rządzić. Argumenty nie są merytoryczne, tylko polityczne i demagogiczne – mówił w piątkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja Marcin Romanowski, wiceminister sprawiedliwości.

Senat przyjął uchwałę w sprawie sądownictwa autorstwa Koalicji Obywatelskiej. Chodzi o rzekomą obronę niezawisłości sędziów i niezależności wymiaru sprawiedliwości. Zdaniem senatorów KO, PSL i Lewicy, obecnie mamy do czynienia z lawiną negatywnej aktywności wobec sędziów. [czytaj więcej]

Wiceminister sprawiedliwości zwrócił uwagę, że jeśli mamy do czynienia z lawiną negatywnej działalności wobec sędziów, to jest to wywołane przez totalną opozycję.

– Skala ataku, z którą spotyka się rząd Zjednoczonej Prawicy, prawie od 5 lat jest rzeczywiście niewyobrażalna. Spotykamy się z tym atakiem dlatego, że chcemy reformować wymiar sprawiedliwości. Wszystkie działania, które podejmowaliśmy i które podejmujemy nadal, które krytykuje opozycja właśnie do tego zmierzają. Myślę, że to boli, bo uderzamy w ostateczności w pewne zależności, układy, dzięki którym Platforma Obywatelska razem z PSL-em, czy wcześniej SLD mogły sobie spokojnie rządzić. My te układy przekreślamy m.in. w obszarze wymiaru sprawiedliwości, ustroju sądownictwa, ale też w zakresie np. ścigania przestępczości gospodarczej. W tym zakresie rozumiem, że te działania nie spotykają się z życzliwym przyjęciem ze strony opozycji. Szkoda, że argumenty nie są merytoryczne, tylko polityczne i demagogiczne – powiedział Marcin Romanowski.

Gość Radia Maryja zaznaczył, że argumenty opozycji ws. reformy wymiaru sprawiedliwości sprowadzają się do tego, że „Krajowa Rada Sądownictwa, która była organem czysto korporacyjnym miała gwarantować pewną korporacyjną niezależność sadownictwa, a została poddana demokratycznej kontroli”.

– Wprowadziliśmy zasady transparentności, np. transmisje online posiedzeń Rady, protokoły czego wcześniej nie było. Teraz większość stanowią sędziowie sądów rejonowych, a nie apelacyjnych czy Sądu Najwyższego, jak było kiedyś. Izba Dyscyplinarna jest <<solą w oku>> tej grupy sędziów, która chce być bezkarna czy nie podlegać realnej odpowiedzialności, bo to jest instytucja, która rzeczywiście jest niezależna od korporacyjnych układów. Wiele spraw, które przez lata nie zostały rozstrzygnięte, teraz Izba Dyscyplinarna rozstrzyga. Tak, jak np. wykluczenie z zawodu sędziego, który kilkanaście lat temu dokonywał aktów przemocy wobec swojej żony – wskazał wiceszef resortu sprawiedliwości.

Marcin Romanowski akcentował, że temat bezpieczeństwa jest bardzo ważny i na wszelkie ataki nie ma i nie będzie zgody.

– Od dawna wzmacniamy bezpieczeństwo w sądach. Wzmacniamy kadrowo obsługę pracowniczą, tą administracyjną sądów. Przypomnę, że w zeszłym roku były pierwsze – po wielu latach przez całe rządy Platformy Obywatelskiej – podwyżki dla pracowników sądów. Musimy nadrabiać te zaległości i o to dbamy – podkreślił wiceminister sprawiedliwości.

Marcin Romanowski wskazał, że niektórzy sędziowie są otwarcie zaangażowani polityczne.

– To jest realne i rzeczywiste zagrożenie dla sądownictwa. A nie działalność władzy wykonawczej czy tym bardziej władzy ustawodawczej, która jest emanacją narodu i jej obowiązkiem jest – w ramach współpracy władz – wykonywać pewne czynności kreacyjne, np. w stosunku do Krajowej Rady Sądownictwa – dodał.

„Polski Senat wyraża uznanie dla sędziów oraz reprezentantów innych zawodów prawniczych, którzy odważnie przeciwstawiają się <<dewastacji wymiaru sprawiedliwości>>” – czytamy w przyjętej uchwale.

 

– Senat żyje w alternatywnej rzeczywistości. Już od ponad 4 lat słyszmy, że niszczymy państwo prawa, że wprowadzamy państwo autorytarne, że zaraz na ulicy pojawią się czołgi. Gdybyśmy liczyli wszelkiego rodzaju tego typu enuncjacje, to rzeczywiście powinniśmy być teraz państwem totalitarnym. Tymczasem wprowadzamy regulacje, które mają na celu doprowadzenie do pełnej transparentności, jeżeli chodzi o funkcjonowanie polskiego wymiaru sprawiedliwości. (…) Teraz to algorytm decyduje, który sędzia zajmuje się konkretną sprawą, a nie przewodniczący wydziału czy prezes sądu – przypomniał gość audycji „Aktualności dnia”.  

– Dbamy o to, żeby sędziowie byli niezawiślni. Przede wszystkim niezawiślni od korporacyjnych nacisków czy zależności. Natomiast, jeśli chodzi o bezstronność, to np. obowiązek ujawnienia przez sędziów przynależności do stowarzyszeń, zaangażowanie o charakterze społecznym właśnie ma temu służyć. Pewnej jawności postępowania […]. Sędziowie mają bardzo wielką władzę. Mogą decydować o pozbawieniu wolności. Mogą decydować o prawach rodzicielskich. Dlatego jest tak ważne, żeby sędziowie podlegali zasadom transparentności, przejrzystości, które dotyczą wielu innych, np. funkcjonariuszy publicznych  – podsumował Marcin Romanowski.   

Całość audycji z „Aktualności dnia” z udziałem wiceministra sprawiedliwości można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj