źródło Biuro RPD

[TYLKO U NAS] M. Pawlak: Prezydentura A. Dudy to kadencja dla rodziny. Gdybyśmy wprowadzali eksperymenty na życiu rodziny, mielibyśmy do czynienia z konsekwencjami, jakie dzieją się na Zachodzie. Tego chcemy uniknąć

Do tej pory mieliśmy lukę w Prawie oświatowym, która pozwalała na różnego rodzaju interpretacje, tak jak czyniły to samorządy, chociażby w Łodzi, Gdańsku czy Warszawie, wprowadzając ideologię do szkół. Gdybyśmy wprowadzali eksperymenty na życiu rodziny, mielibyśmy do czynienia z konsekwencjami, jakie dzieją się na Zachodzie. Tego chcemy uniknąć. Dla ochrony rodziny, dla ochrony dziecka zapis w konstytucji o utwierdzeniu roli rodziców w wychowaniu dzieci jest potrzebny – powiedział Mikołaj Pawlak, Rzecznik Praw Dziecka, podczas „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.

Przedstawiony przez prezydenta Andrzeja Dudę projekt nowelizacji ustawy Prawa oświatowego został w piątek wniesiony do Sejmu. Zgodnie z dokumentem działalność wszelkich organizacji i stowarzyszeń na terenie szkoły będzie wymagać nie tylko zgody dyrektorów, ale przede wszystkim rodziców. [czytaj więcej]  

– To znakomita wiadomość, że ten projekt trafi pod obrady parlamentu. Można powiedzieć, że to jest jedno z podsumowań kadencji prezydenta Andrzeja Dudy, podsumowania dla rodziny. To była kadencja dla rodziny. Kwestia projektu zmiany Prawa oświatowego, przepisów, które zwiększają, utwierdzają rolę rodziców w wychowaniu dzieci. Treści poza programem szkolnym, które są zatwierdzone podstawą programową to jest element wychowania. I to zgodnie z konstytucją musi być pozostawione rodzicom. Niestety od kilku lat mamy do czynienia z sytuacjami, w których różnego rodzaju organizacje próbują w to ingerować. Wykorzystują lukę prawną, dlatego projekt, głos pana prezydenta (…), który jako głowa państwa jest pierwszym obrońcą praw dzieci, spełnia wszystkie postulaty. Nie pozostaje mi nic innego jak popierać ten znakomity projekt i włączyć się w dalsze prace legislacyjne. Gdybym ja miał inicjatywę legislacyjną, to dokładnie taki projekt bym zgłosił – oświadczył Mikołaj Pawlak.

Projekt zakłada, że uprawnienia rodziców w szkole, co do kontroli treści pozaprogramowych, będą znacznie większe.

– Do tej pory mieliśmy lukę prawną, która pozwalała na różnego rodzaju interpretacje, tak jak czyniły to niektóre samorządy, chociażby w Łodzi, Gdańsku czy Warszawie, wprowadzając różnego rodzaju „edukację”, ideologię. Teraz będzie jednoznaczny obowiązek do przedstawienia tzw. prospektu informacyjnego dla rodziców: co w tych zajęciach będzie się znajdowało, kto je będzie prowadził i jakie ma kompetencje oraz wykształcenie. To wszystko są bardzo ważne informacje dla rodziców, żeby móc decydować o tym, jakiego rodzaju treści będą dzieciom przekazywane – mówił Rzecznik Praw Dziecka.

Propozycja prezydenta Andrzeja Dudy ma uchronić polskie rodziny przed tym, z czym mamy obecnie do czynienia w krajach Europy Zachodniej, a więc przed przymusową seksualizacją najmłodszych. Przykładowo, w Hiszpanii jeden z urzędników państwowych oznajmił ostatnio, że „dzieci nie należą do rodziców”. Gość Radia Maryja zwrócił uwagę, iż na Zachodzie próba wpływania rodziców na treści przekazywane ich dzieciom jest nawet karana.

– Nie wypuszczenie dzieci na tego typu zajęcia na Zachodzie powoduje odpowiedzialność karną rodziców. My póki co mamy pojęcie i pogląd na rodzinę, na małżeństwo zgodnie z prawem naturalnym, zgodnie z naszą konstytucją i bardzo dobrze, że tego typu przepisy będą wprowadzone. Unikniemy jakichkolwiek wątpliwości i tego, by do naszego życia społecznego były wprowadzane treści, które nie są zgodne z tym, co mamy wrodzone i wpojone od dziecka, z tym, kim mamy być jako społeczeństwo za 10, 20 czy 50 lat. Rodzina jest przekaźnikiem naszej społeczności, naszej kultury, naszej tożsamości. Tego typu działania, które dzieją się na Zachodzie pokazują, że jest to zły kierunek. W niektórych krajach następuje zatracenie tej tożsamości, dlatego jak najbardziej trzeba popierać zmiany w prawie – powiedział Mikołaj Pawlak.

Do polskich szkół już wielokrotnie wchodzili ideolodzy gender, podczas gdy rodzice nie mieli o tym pojęcia.

– Już w ubiegłym roku, gdy prezydent Trzaskowski podpisał sławną deklarację [kartę LGBT-red.], zadałem kilka prostych pytań dotyczących podstawy prawnej. Oczywiście nie podał takiej podstawy prawnej, bo takiej po prostu nie ma. Spotkałem się z uwagami rodziców i sygnałami m.in. z Gdańska, że w kilku przypadkach dopuszczono się tego, że zajęcia, które miały być zajęciami pozalekcyjnymi, odbyły się w czasie zajęć podstawy programowej, czyli podczas zwykłych lekcji. To woła o pomstę do nieba i temu trzeba zapobiegać. Także kwestia dotycząca tzw. wytycznych WHO to absolutnie niedopuszczalna sprawa. Te „dokumenty” nie mają żadnego znaczenia prawnego dla jakiegokolwiek państwa, to nie jest prawo międzynarodowe. Nikt tego stosować nie musi, napisali to jacyś tam wolnomyśliciele i próbują przedstawiać, że jest to wydane w imieniu Światowej Organizacji Zdrowia. Tak nie jest. To trzeba zwalczać i uświadamiać wszystkim, że tego typu próby zmiany pojęć, zmiany nazewnictwa (…) w życiu rodzinnym i społecznym są niedopuszczalne. Musimy zachować naszą tożsamość – podkreślił Rzecznik Praw Dziecka.

Prezydent Andrzej Duda chce, by w konstytucji znalazł się zapis wykluczający adopcję dziecka przez pary jednopłciowe. Zapowiedział, że w poniedziałek podpisze odpowiedni dokument wraz z prezydenckim projektem zmian w Ustawie Zasadniczej. [czytaj więcej]

– Gdy pisano konstytucję w 1996 r. (i wcześniej, bo prace trwały kilka lat), to nikt sobie wtedy nawet nie wyobrażał, jakie sytuacje będą miały miejsce chociażby w 2020 r. Prawo podąża za życiem, a życie przynosi różnego rodzaju dziwne sytuacje. Projekt doprecyzowuje sytuacje, o których dwadzieścia kilka lat temu, gdy pisano konstytucję, nawet ich nie przewidywano (…). Dlaczego to jest takie ważne dla rozwoju społecznego? My patrzymy perspektywicznie. Tego rodzaju przepisy czy zakazy są wprowadzane, ponieważ kształtujemy społeczeństwo za 10, 15, 20 czy więcej lat. Gdybyśmy wprowadzali eksperymenty na życiu społecznym, życiu rodziny, mielibyśmy do czynienia z konsekwencjami, jakie dzieją się na Zachodzie. Tego chcemy uniknąć. Mam nadzieję, że ta modyfikacja konstytucji będzie miała szerokie poparcie w parlamencie i jak najszybciej wejdzie w życie. Dla ochrony rodziny, dla ochrony dziecka taki zapis w konstytucji jest potrzebny – zaznaczył gość „Aktualności dnia”.

Cała rozmowa z rzecznikiem Mikołajem Pawlakiem dostępna jest [tutaj].

 

radiomaryja.pl

drukuj