[TYLKO U NAS] Ks. prof. P. Bortkiewicz: Stajemy wobec ataków i aktów profanacji, uderzania w Kościół, poniżania naszej Matki i Królowej

Stajemy wobec ataków i aktów profanacji, uderzania w Kościół, poniżania naszej Matki i Królowej. Ludzie, którzy to czynią walczą nie tylko z Bogiem, nie tylko z Kościołem, ale całą naszą cywilizacją, tożsamością. Dlatego „nie można zdezerterować – jest jakiś porządek prawd i wartości, które trzeba utrzymać i bronić, jak to Westerplatte”. Wydaje się, że czas takiej obrony nadchodzi – to zbliżające się wybory parlamentarne – powiedział w felietonie „Myśląc Ojczyzna” na antenie TV Trwam ks. prof. Paweł Bortkiewicz, etyk.

„Każdy z Was, młodzi Przyjaciele, znajduje też w życiu jakieś swoje Westerplatte, jakiś wymiar zadań, które trzeba podjąć i wypełnić, jakąś słuszną sprawę, o którą nie można nie walczyć, jakiś obowiązek, powinność, od której nie można się uchylić, nie można zdezerterować. Wreszcie, jakiś porządek prawd i wartości, które trzeba utrzymać i obronić, tak jak to Westerplatte. Utrzymać i obronić, w sobie i wokół siebie, obronić dla siebie i dla innych”. Ks. bp Michał Kozal powiedział: „Od przegranej orężnej bardziej przeraża upadek ducha u ludzi. Wątpiący staje się mimo woli sojusznikiem wroga”.

Przywołuje ten fragment przemówienia Ojca Świętego Jana Pawła II w czasie pobytu na Westerplatte skierowanego do młodych, ale przecież nie jest istotny wiek adresatów, ale młodość ducha, która wyraża się w woli życia, w woli zmiany tego świata na lepsze, w woli nadziei, bo to jest istotą młodości – powiedział ks. prof. Paweł Bortkiewicz.

Mam w pamięci wydarzenia obchodów 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej. Tej rocznicy, która w sposób bardzo dobitny ustami prezydenta Niemiec potwierdziła, że winę, że odpowiedzialność za wybuch II wojny światowej ponoszą Niemcy – nie naziści, nie hitlerowcy, ale Niemcy – naród i państwo niemieckie. Warto te słowa ocalić od zapomnienia zwłaszcza, że kilka miesięcy temu słyszeliśmy, jak wiceprezydent tzw. Wolnego Miasta Gdańska (Piotr Grzelak – przyp. Radiomaryja.pl) przemawiał na polskiej uroczystości: „Na początku było słowo, złe słowo, słowo jednego przeciwko drugiemu. I to złe słowo było Polaka przeciwko drugiemu narodowi, Niemca przeciwko innemu narodowi. Europa została tym słowem podzielona”. Te słowa są wręcz trącące kpiną. Przywołuje je ze względu najpierw na to, że jedno może w tych zdaniach zwrócić naszą uwagę – ta straszliwa wypowiedź rozpoczyna się od swoistej parodii ewangelicznego: „Na początku było Słowo”. Czy nie można stwierdzić, że od zakłamania prawdy o Bogu, prowadzi bardzo prosta droga do zakłamania wszelkiej prawdy – o człowieku, historycznej, prawdy o własnej tożsamości, prawdy moralnej. Wiceprezydent USA powiedział w Warszawie, że człowiek zapomniał o Bogu i od tego rozpoczął się dramat – tragedia II wojny światowej – wskazał etyk.

W ostatnich miesiącach stajemy coraz częściej i bardziej wobec perwersyjnych ataków na Boga żyjącego w Jego Kościele – podkreślił autor felietonu.

Stajemy wobec ataków i aktów profanacji, uderzania w Kościół, poniżania naszej Matki i Królowej. Ludzie, którzy to czynią walczą nie tylko z Bogiem, nie tylko z Kościołem, ale całą naszą cywilizacją, tożsamością. Dlatego „nie można zdezerterować – jest jakiś porządek prawd i wartości, które trzeba utrzymać i bronić, jak to Westerplatte”. Wydaje się, że czas takiej obrony nadchodzi – to zbliżające się wybory parlamentarne – wybory między tymi, co walczą, uporczywie walczą z naszą cywilizacją, a tymi, którzy są rzecznikami dobrej, choć nie doskonałej, zmiany – powiedział ks. prof. Paweł Bortkiewicz.

Radiomaryja.pl

drukuj