fot. tv trwam

[TYLKO U NAS] Ks. prof. P. Bortkiewicz o tzw. prawie do aborcji: Kiedy zastanowimy się nad tym tzw. prawem, to przecież mamy tutaj ewidentnie do czynienia z bezprawiem i roszczeniem

„Prawo do aborcji” to jedno z naczelnych haseł, które pojawia się dzisiaj nie tylko w czasie tych protestów, ale w ogóle w naszej debacie od wielu lat. Kiedy zastanowimy się nad tym tzw. prawem, to przecież mamy tutaj ewidentnie do czynienia z bezprawiem i roszczeniem. Czy można przyznać człowiekowi prawo, a więc jakąś konstrukcję legalną i umocowaną w fundamentach cywilizacyjnych, do zabijania człowieka niewinnego? To jest jedno z najbardziej infekcyjnych pojęć, które zatruwają naszą rzeczywistość – powiedział ks. prof. Paweł Bortkiewicz TChr w programie „Rozmowy niedokończone” w TV Trwam.

Ks. prof. Paweł Bortkiewicz zwrócił uwagę, że w Polsce trwa obecnie rewolta, która próbuje przekłamywać rzeczywistość.

– Zaczęła się rewolta, która przekłamuje rzeczywistość, ponieważ próbuje przekonać społeczeństwo, że orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego jest stanowieniem nowego prawa. Tutaj padają zarzuty, że Trybunał się nie konsultował, czyli jak gdyby złamał zasadę demokratycznej konsultacji, demokratycznego poszukiwania konsensusu. To jest oczywiście nonsens, dlatego że rolą Trybunału nie jest ustanawianie prawa, tylko stwierdzanie zgodności istniejącej ustawy z istniejącą konstytucją. Trybunał orzekł to, co jest po prostu logiczne. Jeżeli konstytucja stwierdza, że każdemu człowiekowi w Polsce przysługuje prawo do życia, a ustawa aborcyjna wyklucza to prawo dla dzieci o stwierdzonych bądź przewidywanych wadach eugenicznych, no to w takim razie po prostu jest to niezgodność ustawy z konstytucją – wskazał kapłan.

Na bazie tego orzeczenia rozpoczęła się ogromna rewolta, która przyjęła znamiona wojny cywilizacyjnej – zaakcentował gość TV Trwam.

– Jest rzeczą oczywistą, że można bardzo prosto używając rozumu i racjonalności dojść do stwierdzenia, że Trybunał wykonał to, co należało do jego roli. Tymczasem okazuje się, że mamy do czynienia z zarzutami, które są atakami na sam Trybunał i ugrupowanie rządzące, ale ostatecznie stają się podważaniem zasad naszej cywilizacji zachodniej, humanistycznej, chrześcijańskiej. Stąd okazało się, że jest bardzo krótka droga od Trybunału do ataków na Kościół i naruszania przestrzeni sakralnej, czego w Polsce nie było nawet w okresie komunistycznym – powiedział ks. prof. Paweł Bortkiewicz.

Duża część protestujących to młodzież ze szkół podstawowych i średnich. Pozostaje pytanie o to, gdzie są ich rodzice?

– To jest bardzo bolesne pytanie, które trzeba postawić zarówno pod adresem polskiej szkoły, ale także polskiego Kościoła. Rozpocznę od refleksji, która jest zaczerpnięta z artykułu księdza Grzybowskiego, zawartego w „Teologii Politycznej” w numerze poświęconym wojnie kulturowej, w którym ksiądz Grzybowski przywołuje myśl jednego z francuskich filozofów kultury, a który zwraca uwagę na to, że przemiany, wojny cywilizacyjne, jakie mają miejsce, są trzywarstwowe. To jest wydarzenie wojny, buntu, rewolty, u podstaw których stoją płaszczyzny ekonomiczne i polityczne, ale u samej głębi leży sfera idei. Rzeczywiście kiedy spoglądamy na to, co się dzieje, to trzeba powiedzieć sobie bardzo wyraźnie, że właśnie sfera idei, myśli jest sprawą fundamentalną, podstawową – stwierdził duchowny.

To może brzmieć banalnie, ale zauważmy jeden przykład związany z naszą współczesnością – zaznaczył etyk.

– Słyszymy dzisiaj wykrzykiwane (oprócz tych haseł, których nie da się cytować ani trudno jest zrozumieć, bo są opatrzone w większości gwiazdkami niż spółgłoskami czy samogłoskami) hasła w miarę możliwe do artykulacji, ale zarazem absurdalne. „Prawo do aborcji” to jedno z naczelnych haseł, które pojawia się dzisiaj nie tylko w czasie tych protestów, ale w ogóle w naszej debacie od wielu lat. Kiedy zastanowimy się nad tym tzw. prawem, to przecież mamy tutaj ewidentnie do czynienia z bezprawiem i roszczeniem. Czy można przyznać człowiekowi prawo, a więc jakąś konstrukcję legalną i umocowaną w fundamentach cywilizacyjnych, do zabijania człowieka niewinnego? To jest jedno z najbardziej infekcyjnych pojęć, jakie zatruwają naszą rzeczywistość – podsumował ks. prof. Paweł Bortkiewicz.

radiomaryja.pl

drukuj