fot. wikipedia.org

[TYLKO U NAS] I. Arent: Na Donaldzie Tusku ciąży ogromna odpowiedzialność za aferę Amber Gold

Myślę, że gdyby Donald Tusk był kandydatem na prezydenta, to pierwsza będę przypominała, jaki był jego udział w oszukaniu tak wielu ludzi – powiedziała w „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja poseł PiS Iwona Arent, członek sejmowej komisji śledczej ds. Amber Gold.

Wszystko wskazuje na to, że Donald Tusk zostanie wybrany na przewodniczącego Europejskiej Partii Ludowej. Powoli dobiega końca jego kadencja przewodniczącego Rady Europy.

– Polska nic na tym nie zyskała – ani obywatele, ani polskie instytucje. Wręcz przeciwnie, często zdarzało się, że totalna opozycja zwracała się do niego z oskarżeniami o brak demokracji w Polsce – wskazała Iwona Arent.

Sejmowa komisja śledcza ds. Amber Gold zakończyła swoje śledztwo, oddając 600-stronnicowy raport zawierający jej ustalenia.

– Tak naprawdę ci ludzie zostali oszukani nie tylko przez Marcina i Katarzynę P., ale również przez ówczesne władze państwowe. Takie osoby i instytucje nie powinny w ogóle rozwijać swojej działalności w Polsce. Nawet na podsłuchach, które są już odtajnione, Marcin P. mówił, że dopóki pracował u nas syn premiera Donalda Tuska, możemy być spokojni – podkreśliła.

Syn Donalda Tuska potwierdził na posiedzeniu komisji, że Amber Gold było przekrętem.

– Dlaczego w  takim razie nie zadziałali? Dlaczego premier nie uruchomił służb, które mogły podjąć działania w tym zakresie? To ogromna odpowiedzialność pana premiera Donalda Tuska – zaznaczyła Iwona Arent.

Donald Tusk w dalszym ciągu nie podjął decyzji, czy weźmie udział w wyścigu po fotel prezydenta RP.

– Myślę, że gdyby był kandydatem na prezydenta, to pierwsza będę przypominała, jaki był jego udział w oszukaniu tak wielu ludzi – wskazała poseł.

Całość programu można odsłuchać [tutaj].

 

RIRM

drukuj