[TYLKO U NAS] Dr R. Derewenda: Na krwi Żołnierzy Wyklętych budowano tożsamość Polski

Nawet jeśli pokolenie wojny nie było w stanie odzyskać niepodległości Polski po roku 1945, to na ich krwi, na ich przykładzie, budowano tożsamość Polski i wychowywano kolejne pokolenia, które wywalczyły niepodległość – powiedział w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja historyk dr Robert Derewenda.

1 marca obchodzony był Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. W tym kontekście dr Robert Derewenda zauważył, że „prokuratorzy czy funkcjonariusze aparatu bezpieczeństwa w czasach komuny nigdy nie ponieśli odpowiedzialności w III Rzeczpospolitej”.

– Gdybyśmy prześledzili nazwiska znanych dziennikarzy czy ludzi tworzących współczesną politykę, to z przykrością przyznamy, że ich rodzice, ojcowie bardzo często tworzyli aparat bezpieczeństwa. Natomiast potomkowie Żołnierzy Wyklętych tworzyli „rodziny wyklęte”, dlatego że przez cały okres PRL-u nie mogli nawet marzyć o karierze. Rzadko komu udało się skończyć studia, ponieważ oni cały czas byli na cenzurowanym, nieustannie byli inwigilowani przez SB. Ta walka o pamięć Żołnierzy Wyklętych trwa do dzisiaj, dlatego że szuka się wśród nich wyjątków, niedopuszczalnych akcji i tak stara się podważyć bohaterstwo wszystkich, którzy walczyli o suwerenną Polskę – zaznaczył historyk.

Gość Radia Maryja wskazał, że „naród podjął pamięć o Żołnierzach Wyklętych, dlatego że jest mnóstwo akcji oddolnych, choćby Biegi Tropem Wilczym czy inne akcje związane z upamiętnieniem Żołnierzy Wyklętych”.

Utożsamianie się z nimi, noszenie ich na koszulkach. To są prawdziwi bohaterowie. Komuna takich nie ma. Oni ich zabijali w więzieniach, a tworzyli bohaterów mitycznych. Mamy chociażby serial o bohaterach II wojny światowej „Czterej pancerni i pies”. (…) Prawdziwe historie podejmujemy dopiero dzisiaj. One tak naprawdę – czy  postacie biorące w nich udział – są kanwą do niejednego filmu – powiedział.

Dr Robert Derewenda podkreślił, że „każdy z nas może zaangażować się w pamięć o Żołnierzach Wyklętych – czy to będzie proporczyk, wpis na Facebooku, czy rozmowa ze znajomymi, rodziną”.

– Natomiast bardzo ważny jest kierunek w państwie. Budująca jest postawa prezydenta Andrzeja Dudy, który staje z młodzieżą do biegu i utożsamia się z tymi młodymi ludźmi, ich postawami, odwołującymi się właśnie do ludzi, dla których sprawy były czarno-białe – była albo wolna Ojczyzna, albo zdrada narodowa, współpraca z komunistami i sowietyzacja Polski. Z drugiej strony mamy prezydenta, który w dzień Żołnierzy Wyklętych dokonuje nominacji generalskich. To jest punkt odniesienia dla współczesnych oficerów i dla tych, którzy mają bronić Rzeczypospolitej. (…) W ten sposób wychowuje się kolejne pokolenia – zauważył historyk.

– Nawet jeśli pokolenie wojny nie było w stanie odzyskać niepodległości Polski po roku 1945, to na ich krwi, na ich przykładzie, budowano tożsamość Polski i wychowywano kolejne pokolenia, które wywalczyły niepodległość – dodał.

Cała rozmowa z dr. Robertem Derewendą dostępna jest [tutaj]

radiomaryja.pl

drukuj