fot. tv trwam

[TYLKO U NAS] Dr A. Bartosiewicz: Trzynasta i czternasta emerytura o wiele szybciej wpływa z powrotem do gospodarki

Ona trafia do tych osób, które są najbiedniejsze i te osoby najszybciej, największy procent swoich dochodów oddają z powrotem gospodarce. To jest mechanizm, który natychmiast trafia. Zwiększanie dochodowości najbogatszych nie powoduje powrotu pieniądza do gospodarki wprost, a trzynasta i czternasta emerytura o wiele szybciej wpływa z powrotem do gospodarki – mówił dr Artur Bartosiewicz, ekonomista, w sobotnich „Rozmowach niedokończonych” na antenie Telewizji Trwam.

Dr Artur Bartosiewicz zauważył, że z ekonomicznego punktu widzenia program „500 plus” zmienił dysproporcje dochodowe w Polsce i wpłynął na likwidację biedy.

– Kiedy Prawo i Sprawiedliwość rozpoczęła realizację programu „500 plus”, na początku ten program był przedstawiany jako taki, który miał zwiększyć dzietność. Ja ze swojej strony, jako ekonomista, oceniałem to bardziej jako rozwiązanie, które ma zmienić dysproporcje dochodowe i to się sprawdziło. To, że wyeliminowano w wielu obszarach biedę i spowodowano dostępność, włączono do konsumpcji, to się sprawdza – zaznaczył ekonomista.

Gość Telewizji Trwam podkreślił, że podobne efekty da trzynasta i czternasta emerytura, która trafiając do najbiedniejszych, najszybciej wróci z powrotem do gospodarki.

– Ona trafia do tych osób, które są najbiedniejsze i te osoby najszybciej, największy procent swoich dochodów oddają z powrotem gospodarce. To jest mechanizm, który natychmiast trafia. Zwiększanie dochodowości najbogatszych nie powoduje powrotu pieniądza do gospodarki wprost, a trzynasta i czternasta emerytura o wiele szybciej wpływa z powrotem do gospodarki – zauważył dr Artur Bartosiewicz.

Ekonomista odniósł się także do tematu służby zdrowia, podkreślając, że kwestia zwiększenia nakładów na ten obszar będzie musiała wiązać się z wyborem, ponieważ wówczas ogranicza się możliwość dyspozycji pieniądza na inne obszary.

– Prawo i Sprawiedliwość zapowiedziało znaczne zwiększenie nakładów na służbę zdrowia w relacji do PKB, bo w tym zakresie – patrząc na kraje Europy – słabo wypadamy. Tylko to się wiąże zawsze z wyborem. Jeśli zwiększymy nakłady na służbę zdrowia, co jest bardzo postulowane, jako udział w Produkcie Krajowym Brutto, to musimy liczyć się z tym, że ograniczamy w tym zakresie możliwość dyspozycji pieniądza na inne obszary – powiedział gość Telewizji Trwam.

 radiomaryja.pl

drukuj