[TYLKO U NAS] B. Kownacki: Prawo nie zajmuje się czyjąś miłością. Jeżeli ktoś kogoś kocha, to nie jest w żaden sposób sankcjonowane prawnie – karane ani pochwalane

Prawo nie zajmuje się czyjąś miłością. Jeżeli ktoś kogoś kocha, to jest jego prywatna sprawa i to nie jest w żaden sposób sankcjonowane prawnie, karane ani pochwalane. Można zawrzeć związek małżeński bez miłości – też się takie przypadki zdarzają. Można kochać psa, ale trudno z tego tytułu żądać związku małżeńskiego – mówił w sobotnim „Polskim punkcie widzenia” na antenie TV Trwam poseł Prawa i Sprawiedliwości Bartosz Kownacki.

Trwa kampania wyborcza przed wyborami do polskiego parlamentu. W ostatnich wyborach do Parlamentu Europejskiego tematem wiodącym była ideologia LGBT i niewykluczone, że ta kwestia zdominuje również bieżącą kampanię.

W tym kontekście Bartosz Kownacki przypomniał, że ten temat podczas kampanii przed eurowyborami wywołała strona opozycyjna.

– My tylko broniliśmy wartości, zasad, które są dla nas cenne i są ważne. Jest próba jakby odwrócenia, ponieważ tę pierwszą bitwę sami wywołali i przegrali. Widzę, że jest taka narracja i próba odwrócenia sytuacji, przeforsowania ideologii LGBT w ramach kampanii do parlamentu krajowego. To bardzo niebezpieczne, bo jeżeli taka walka by się udała drugiej stronie, to byłoby przyzwolenie na różnego rodzaju homozwiązki, związki partnerskie, być może adopcję dzieci w przyszłości. Proszę spojrzeć, jak dzisiaj się wypowiadają politycy skrajnie lewicowi publicznie, na wiecach, którzy żądają tego, aby partie, które są przeciwko nienawiści – to jest w ogóle absurdalne, bo wszyscy jesteśmy przeciwko nienawiści – żeby zadeklarowały, że np. będą związki partnerskie – zauważył polityk.

Środowiska LGBT domagają się m.in. zalegalizowania małżeństw osób tej samej płci. Co prawda art. 18 wyraźnie definiuje, co to jest małżeństwo, jednak to nie załatwia sprawy – podkreślił poseł PiS.

– Bodajże w Hiszpanii było tak, że mimo iż w konstytucji było zapisane, co to jest małżeństwo, to trybunał potrafił tak wypaczyć to pojęcie, że dopuszcza także innego rodzaju związki jako małżeńskie, ponieważ konstytucja ich nie zabrania. Proszę zauważyć, że niektórzy aktywiści lewicowi w Polsce już o tym mówią – że konstytucja definiuje małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, ale nie zabrania, żeby to był także związek dwóch kobiet i dwóch mężczyzn. Jeżeli te ugrupowania lewicowe wygrałyby i realnie sprawowałyby władzę w Polsce, to przez zmianę prawa (bądź jeśli nie da się zmienić prawa, nie da się zmienić konstytucji, ale da się np. obsadzić TK czy mieć wpływ na sądy) taka działalność będzie podejmowana – akcentował gość „Polskiego punktu widzenia”.

Nie znam żadnego przepisu prawa, który dyskryminowałby jakąkolwiek grupą społeczną, w tym osoby homoseksualne. Należy jednak odróżnić pojęcie dyskryminacji od przywilejów, gdyż przywileje przysługują małżeństwom (jako związkowi mężczyzny i kobiety) ze względu na ich rolę w funkcjonowaniu państwa – wyjaśnił Bartosz Kownacki.

– Tak jest skonstruowana polska konstytucja (a później np. Kodeks rodzinny i opiekuńczy oraz pozostałe przepisy prawa), żeby chronić małżeństwo i dzieci. Ale też chcę podkreślić, że te osoby nie są dyskryminowane, tak samo jak osoby, które nie zawarły małżeństwa nie są dyskryminowane, bo nawet jeśli chodzi np. o sprawy majątkowe, są orzecznictwa sądu, które mówią, że nawet jeśli ktoś żyje ze sobą w konkubinacie i jest majątek dorobkowy, to go się odpowiednio dzieli. To nie jest tak, że te osoby są pozbawione tego, co wspólnie wypracowały, ale np. nie dziedziczą ustawowo, bo to jest ten przywilej dla małżeństwa, które jest potrzebne społecznie i państwowo, żeby to państwo mogło funkcjonować i się rozwijać, przetrwać na następne pokolenia – tłumaczył. 

Środowiska LGBT postulują, że „w dążeniach do równości małżeńskiej chodzi o pełne uznanie ich miłości w świetle prawa”.

– Prawo nie zajmuje się czyjąś miłością. Jeżeli ktoś kogoś kocha, to jest jego prywatna sprawa i to nie jest w żaden sposób sankcjonowane prawnie, karane ani pochwalane. Można zawrzeć związek małżeński bez miłości – też się takie przypadki zdarzają. Można kochać psa, ale trudno z tego tytułu żądać związku małżeńskiego z tym psem. Bądźmy poważni – zaznaczył poseł PiS.

Środowiska LGBT oskarżają większość społeczeństwa, która jest przeciwna żądaniom, o nienawiść. Tymczasem środowiska te same sieją nienawiść, dopuszczając się np. profanacji wizerunku Matki Boskiej. Ostatnio taki przypadek miał miejsce we Wrocławiu [więcej].

– To jest przestępstwo karane z urzędu. Mam nadzieję, że prokuratura tym się szybko zajmie i ta pani poniesie odpowiedzialność karną, bo nie ma co do tego żadnych wątpliwości, chociaż niestety orzecznictwo – także orzecznictwo międzynarodowe – idzie w tym kierunku, że chrześcijan (…) można bardziej obrazić, a np. muzułmanów – już niekoniecznie. Prawa muzułmanów są dużo bardziej chronione. Gdyby to dotyczyło Mahometa, byłoby zupełnie inaczej – wskazał gość TV Trwam.

RIRM 

drukuj