fot. wikipedia.org

[TYLKO U NAS] A. Braszkiewicz: Nie do zaakceptowania jest dla nas propozycja zamknięcia w ciągu kilkunastu lat wszystkich kopalń na Śląsku, nie zastępując tych miejsc pracy równie atrakcyjnymi miejscami pracy

Zamknięcie w przeciągu kilkunastu lat wszystkich kopalń na Górnym Śląsku, nie zastępując tych miejsc pracy równie atrakcyjnymi miejscami pracy, bo nikt nie wskazuje tych nowych miejsc pracy – to jest dla nas nie do zaakceptowania. To jest po prostu koniec dla Śląska. Jeżeli mówimy tutaj o kopalniach PGG to wstępnie gdzieś w przeciekach medialnych, pojawiała się informacja o trzech ruchach kopalni Ruda, czyli „Halemba”, „Wierzchowice” i „Pokój” oraz o „Wujku”. To jest nie do zaakceptowania, jeśli chodzi o Rudę Śląską, bo to są trzy potężne ruchy – mówił w poniedziałkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja, Artur Braszkiewicz, wiceprzewodniczący „Solidarności” Polskiej Grupy Górniczej.

Centrale związkowe z Górnego Śląska i Zagłębia Dąbrowskiego podjęły decyzję o wznowieniu działalności Międzyzwiązkowego Komitetu Protestacyjno-Strajkowego Regionu Śląsko-Dąbrowskiego oraz ogłoszeniu pogotowia strajkowego w całym regionie [czytaj więcej].

Przyczyną podjęcia takiej decyzji jest zagrożenie dla funkcjonowania całego Śląska, które niosą za sobą rozwiązania dla polskiego górnictwa, proponowane przez stronę rządową – wyjaśnił Artur Braszkiewicz.

– Skierowaliśmy dzisiaj na ręce pana premiera Mateusza Morawieckiego pismo, w którym to właśnie tłumaczymy, dlaczego został powołany ten komitet. Piszemy tam o naszych postulatach i dajemy czas do przyszłego poniedziałku włącznie, tzn. do 21 września, na spotkanie z panem premierem tutaj, w Katowicach – poinformował gość „Aktualności dnia”.

Nie satysfakcjonują nas zaproponowane przez rząd założenia w ramach polityki klimatycznej i polityki energetycznej Polski. Zaskakuje nas tak szybka chęć odejścia od węgla, tym bardziej, że w grudniu 2019 roku, podczas szczytu UE, Polska wynegocjowała swoje własne tempo odchodzenia od energetyki konwencjonalnej – podkreślił wiceprzewodniczący „Solidarności” Polskiej Grupy Górniczej.

– Pozostałe kraje UE wspólnie oznajmiły, że osiągną neutralność klimatyczną w roku 2050. My, jak to mówił premier, najwcześniej w 2060 roku. Przedstawiony nam dokument mówi, że 90 proc. produkowanej lub pozyskiwanej z importu energii będzie pochodziła z OZE lub innych źródeł, nie tych konwencjonalnych, a więc nie z węgla kamiennego czy brunatnego. Jesteśmy tym bardzo zaskoczeni. W przeciągu kilkunastu lat zamknięcie wszystkich kopalń na Górnym Śląsku, nie zastępując tych miejsc pracy równie atrakcyjnymi miejscami pracy, bo nikt nie wskazuje tych nowych miejsc pracy – to jest dla nas nie do zaakceptowania. To jest po prostu koniec dla Śląska. Jeżeli mówimy tutaj o kopalniach PGG to wstępnie gdzieś w przeciekach medialnych, pojawiała się informacja o trzech ruchach kopalni Ruda, czyli „Halemba”, „Wierzchowice” i „Pokój” oraz o „Wujku”. To jest nie do zaakceptowania, jeśli chodzi o Rudę Śląską, bo to są trzy potężne ruchy – zaznaczył.

Wprowadzenie w życie rozwiązań proponowanych przez rząd oznaczałoby likwidację wielu miejsc pracy nie tylko w górnictwie.

– Jedno miejsce pracy generuje wokół górnictwa co najmniej trzy takie miejsca. Ta skala byłaby więc dużo większa, a patrząc na ten scenariusz, który rząd zamierza zrealizować, to na Górnym Śląsku i Zagłębiu Dąbrowskim liczba utraconych bezpowrotnie miejsc pracy sięgałaby setek tysięcy – wskazał związkowiec.

Artur Braszkiewicz zwrócił uwagę na ignorowanie przez stronę rządową sugestii sektora górniczego w sprawie alternatywnego wykorzystania polskiego węgla.

– My wielokrotnie wskazywaliśmy wykorzystanie węgla w inny sposób aniżeli bezpośrednie spalanie. Można na wiele różnych sposobów wykorzystywać węgiel. Są różne technologie, które obecnie na świecie są znane. Myśmy wiele takich pomysłów przedstawiali stronie rządowej. Niestety, spotkaliśmy się z murem i ani jeden nasz projekt nie jest nawet dyskutowany. Po prostu przyjęto tylko do wiadomości informację przedstawioną przez naszą stronę i to w zasadzie wszystko. Poza tym te dokumenty, które przedstawiono nam w czwartek, również nie były z nami konsultowane, wobec czego mamy żal do strony rządowej – tłumaczył gość Radia Maryja.

Transformacja energetyczna Śląska nie może przebiegać w tak szybkim tempie, jak chciałby tego rząd – akcentował wiceprzewodniczący „Solidarności” PGG.

– My jesteśmy przygotowani na transformację Śląska, ale to nie może być takie szybkie tempo, jak ktoś w sobie w zaciszu swojego gabinetu wymalował. Jesteśmy na to przygotowani mentalnie, ale to musi być sprawiedliwa transformacja Górnego Śląska, a nie zagłada dla naszego regionu – powiedział.

Całą rozmowę z Arturem Braszkiewiczem w „Aktualnościach dnia” można odsłuchać [TUTAJ].

radiomaryja.pl

drukuj