fot. PAP/Piotr Nowak

Totalna opozycja zablokowała obrady Sejmu

Posłowie totalnej opozycji zakłócili obrady Sejmu. Swoje agresywne zachowanie skierowali w stronę posłów Zjednoczonej Prawicy. Z obrad wykluczeni zostali Klaudia Jachira i Sławomir Nitras. Zachowanie posłów ma związek z orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego.

 „To jest wojna!”- krzyczeli posłowie opozycji.

Do ogromnego zamieszania doszło na sali sejmowej na początku wtorkowych obrad Sejmu. Posłowie Lewicy i Koalicji Obywatelskiej domagali się zmian w porządku obrad, więc zaczęli demonstrować na sali swój sprzeciw. W efekcie wicemarszałek Ryszard Terlecki (PiS) wykluczył z obrad Klaudię Jachirę i Sławomira Nitrasa (KO).

Emocje na sali sejmowej gwałtownie wzrosły po tym, jak wicemarszałek Ryszard Terlecki pozwolił sobie na komentarz pod adresem maseczek, w jakich pojawili się w Sejmie posłowie opozycji.

„Z pewną przykrością stwierdzam, że na sali wśród posłów Lewicy i PO są posłowie, którzy mają maseczki ze znakami do złudzenia przypominającymi symbole Hitlerjugend i SS. Ale rozumiem, że opozycja totalna nawiązuje do totalitarnych wzorów i z przykrością to przyjmujemy” – powiedział Ryszard Terlecki.

Wtedy na mównicę wbiegła posłanka KO Małgorzata Tracz, która miała na twarzy maseczkę z symbolem protestu przeciwko wyrokowi TK – czerwoną błyskawicę.

„Panie Marszałku, Wysoka Izbo, na naszych oczach toczy się historia. Od 6 dni tysiące młodych ludzi na ulicach polskich miast protestują, protestują w obronie swojej godności, w obronie swojej wolności, w obronie prawa do wyboru, w obronie prawa do aborcji. To jest wojna i wy tę wojnę przegracie. A kto jest za tę wojnę odpowiedzialny? Panie wiceministrze Kaczyński, to jest Pana odpowiedzialność” – mówiła Małgorzata Tracz, zwracając się do prezesa PiS i rządzących.

Z kolejnym wnioskiem formalnym – o dołączenie do porządku obrad izby projektu ustawy klubu Lewicy, liberalizującego dostęp do aborcji – wystąpiła Joanna Scheuring-Wielgus. Przy mównicy towarzyszyła jej grupa posłanek Lewicy z tablicami „kobieta decyduje” i „legalna aborcja”.

W pewnym momencie posłanka Lewicy Beata Maciejewska podeszła do Jarosława Kaczyńskiego. Wtedy prezesa PiS otoczyły kordonem posłanki PiS, m.in. Anna Paluch i wicemarszałek Sejmu Małgorzata Gosiewska. Za posłanką Maciejewską ruszyła grupa posłanek Lewicy. Machały tablicami: „kobieta decyduje”, „legalna aborcja”.

Posłanki Lewicy krzyczały: „To jest wojna!”. Wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki ogłosił przerwę i wezwał na salę Straż Marszałkowską. Strażnicy kordonem oddzielili ławy PiS. Posłowie opozycji skandowali m.in. „hańba” i „ to jest wojna”.

Wtedy na sali plenarnej wybuchło gigantyczne zamieszanie. Wicemarszałek Ryszard Terlecki przystąpił do wygłaszania formuł wykluczających kolejnych posłów z obrad. Zaczął od Joanny Scheuring-Wielgus, ale ta, podobnie jak inne posłanki Lewicy, wróciła na miejsce na prośbę wicemarszałka Włodzimierza Czarzastego.

Obok miejsc klubu PiS pozostali posłowie Koalicji Obywatelskiej. „Kto to jest ta w zielonym?” – pytał współpracowników Ryszard Terlecki, wskazując na Klaudię Jachirę. Następnie pytał: „Kim jest ta wysoka blondyna?”. Gdy uzyskał informację, wygłosił ostrzeżenie pod adresem „posłanki Jarugi-Nowackiej” (matka Barbary Nowackiej, która zginęła w katastrofie smoleńskiej). Pouczył też Michała Szczerbę (poseł, którego wykluczenie w grudniu 2016 roku spowodowało wielodniową okupację sali sejmowej przez posłów PO).

W końcu w tych przypadkach skończyło się na ostrzeżeniach, natomiast Ryszard Terlecki wykluczył z obrad Klaudię Jachirę i Sławomira Nitrasa, który jeszcze przed całym zamieszaniem zdążył złożyć wniosek o uzupełnienie porządku obrad o projekt ustawy przekazującej 2 miliardy zł, które mają trafić na media publiczne, na walkę z COVID.

„Pani poseł Jachira, na postawie art. 175 ust. 3 Regulaminu Sejmu przywołuję panią do porządku, na podstawie art. 175 ust. 4 przywołuję panią do porządku i stwierdzam, że uniemożliwia pani prowadzeni obrad. Pani poseł, pani nadal uniemożliwia prowadzenie obrad. Na podstawie art. 175 ust. 3 podejmuję decyzję o wykluczeniu pani z posiedzenia Sejmu w dniu dzisiejszym. Zgodnie z Regulaminem Sejmu proszę opuścić salę posiedzenia” – wygłosił formułę Ryszard Terlecki.

Analogiczna sytuacja miała miejsce w odniesieniu do Sławomira Nitrasa.

Po całym zamieszaniu wicemarszałek Ryszard Terlecki ogłosił przerwę w obradach Sejmu do godz. 11.30. Zebrał się Konwent Seniorów.

TV Trwam News/PAP

drukuj