fot. TV Trwam News

TK odroczył wydanie orzeczenia ws. zniesienia górnego limitu składek ZUS

O dwa tygodnie odroczył Trybunał Konstytucyjny wydanie orzeczenia w sprawie zniesienia górnego limitu składek ZUS. Wniosek w tej sprawie skierował do Trybunału prezydent, który zakwestionował tryb procesu legislacyjnego, a nie sama nowelizację.

Przyjęte przez parlament zmiany przewidują, że od nowego roku zniesiony zostanie górny limit, który ogranicza wysokość płaconych przez najlepiej zarabiających składek ZUS. Obecnie składa nie może być wyższa od 30-krotności przewidywanego przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce na dany rok. Nowe regulacje mają przynieść dodatkowo prawie 5,5 mld złotych. Zarówno organizacje przedsiębiorców, jak i NSZZ „Solidarność” podkreślają, że regulacje te uderzą w najlepsze firmy.

– Podniesienie w pewnym stopniu kosztów funkcjonowania przedsiębiorstw, które widząc swoją sytuację kosztową, mogą ograniczać zatrudnienie czy dokonywać redukcji zatrudnienia, żeby nie ponosić znacznie większych obciążeń na rzecz Funduszu Ubezpieczeń Społecznych niż dotychczas. Druga sprawa to to, że przedsiębiorstwa mają już zaplanowane na przyszły rok różnego rodzaju warianty budżetowe i taka radykalna zmiana w stosunku do ich kosztów odbije się na ich kondycji finansowej – wskazał prof. dr hab. Zdzisław Kordel z Uniwersytetu Gdańskiego.

Zdzisław Kordel dodał, że firmy zapewne poradziłyby sobie z tą sytuacją w kolejnych latach. Może to jednak także oznaczać spadek wynagrodzeń – zauważył ekonomista Mariusz Kękuś.

– Zmiany mają bardzo rewolucyjny charakter i wpłynął na pewno na rynek pracy, który w tym momencie – jeżeli chodzi o specjalistów wysokiej klasy – jest bardzo mocno zdrenowany. Brakuje pracowników, brakuje rąk do pracy i pracodawcy obawiają się, że podniesienie kosztów pracy może spowodować dodatkowo, że pracownicy będą mniej zmotywowani i w mniejszym stopniu będą chcieli podejmować pracę w Polsce. Mogą uciekać na rynki zagraniczne – powiedział Mariusz Kękuś.

To jednak nie wątpliwości natury ekonomicznej stały się przyczyną skierowania przez prezydenta wniosku do Trybunału Konstytucyjnego. Chodziło o sposób procedowania nowelizacji. To m.in. niewłaściwy tryb zaopiniowania ustawy przez Radę Dialogu Społecznego, związki zawodowe i organizacje pracodawców.

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj