fot. PAP/Radek Pietruszka

Szefowie MSZ Polski i Szwecji: Potrzebne dalsze wsparcie dla projektu Partnerstwa Wschodniego

Potrzebne jest dalsze wspieranie państw Partnerstwa Wschodniego w związku z wdrażaniem przez nie reform i w walce z korupcją – przekonywała w czwartek szefowa MSZ Szwecji Margot Wallstroem. Zdaniem szefa MSZ Polski Jacka Czaputowicza wskazane byłoby także wprowadzenie zmian instytucjonalnych.

Szefowie MSZ Polski i Szwecji wzięli udział w debacie nt. przyszłości Partnerstwa Wschodniego, zorganizowanej w Warszawie w związku z 10-leciem tego projektu. Oboje byli pytani o ich wizję przyszłości PW.

Partnerstwo Wschodnie jest polsko-szwedzką inicjatywą; powstało w 2009 r. i jest częścią europejskiej polityki sąsiedztwa, obejmującej wschodnich sąsiadów Unii Europejskiej. Celem Partnerstwa Wschodniego jest pogłębienie więzi politycznych i integracji gospodarczej między UE a sześcioma krajami: Armenią, Azerbejdżanem, Mołdawią, Ukrainą, Gruzją i Białorusią.

Wallstroem podkreślała, że kluczowe jest upewnienie się, że Partnerstwo Wschodnie jest wśród najważniejszych spraw w unijnej agendzie, także po wyborach do PE. Mówiła o konieczności wspierania państw PW we wdrażaniu reform, szczególnie tych związanych z systemem sądownictwa oraz zapobieganiu korupcji. Jak oceniła, właśnie korupcja jest wyzwaniem podstawowym.

Wallstroem wskazała też na konieczność docierania do młodych obywateli PW za pośrednictwem projektów edukacyjnych i społecznych. Mówiła także o wspólnych projektach dot. transportu, energetyki i łączności.

Nawiązując do jej słów Jacek Czaputowicz powiedział, że widzi, iż zwłaszcza młodzi Ukraińcy czy Gruzini już korzystają z dostępnych im ułatwień, a wielu z nich uczy się na polskich uniwersytetach. Jak ocenił teraz, po 10 latach PW „należy pomyśleć o instytucjonalnym wzmocnieniu Partnerstwa „. Przekonywał, że mogłoby to być np. rotacyjne przewodnictwo w Partnerstwie oraz utworzenie sekretariatu PW w Brukseli tak, by wzmocnić więzy projektu z UE oraz zapewnić szybszy kontakt z unijnymi urzędnikami. Zachęcał ponadto państwa PW, by wychodziły z inicjatywą dot. spraw dla nich ważnych; zapewnił, że Polska zawsze z uwagą ich wysłucha i w miarę możliwości będzie je wspierać.

Czaputowicz mówił też, że gdy powstawało Partnerstwo oczekiwania wobec jego członków, szczególnie wobec Ukrainy były wyjątkowo wysokie, ale zostały zweryfikowane przez rzeczywistość, na którą obywatele nie mieli decydującego wpływu – czyli na agresywną politykę Rosji w regionie. Jak podkreślił szef MSZ warto, by państwa UE dawały sygnał, że nie pozostawią zwłaszcza Ukraińców samych wobec zagrożeń, w tym zagrożenia militarnego płynącego z Rosji.

„To kluczowe” – przekonywał.

Szefowie MSZ byli pytani, czy są za tym, by w ramach PW inaczej traktować tych, którzy w ramach tego projektu osiągnęli większy postęp. Wallstroem odpowiedziała, że jest za stosowaniem systemu „more-for-more” i docenianiem państw, które dokonały większego postępu, ale też prowadzeniem otwartych dyskusji na temat tego, jak państwom PW pomagać.

Jak mówiła, chciałaby aby w ramach spotkań PW „mniej było family photos, a więcej rzeczowej dyskusji”. Podkreślała też, że oczekuje, że państwa projektu będą postrzegane jako realni partnerzy, a nie państwa postsowieckie. Jak zaznaczyła, oznacza to też konieczność dostosowania się do „twardych zasad” i poniesienie kosztów reform.

Politycy byli też pytani o politykę wobec Białorusi. Oboje wskazywali na problem praw człowieka, Wallstroem szczególnie wyróżniła tu kwestię więźniów politycznych i kary śmierci. Czaputowicz mówił zaś o problemach mniejszości polskiej na Białorusi, jej trudnościach z legalnym zrzeszaniem się i nauką języka ojczystego.

Mimo to – mówił szef MSZ – możemy pomóc wzmacniać instytucje, rozwinąć gospodarkę wolnorynkową i budować nowoczesne przedsiębiorstwa.

„W tym roku chcielibyśmy realizować tam m.in. umowę o ułatwieniach wizowych” – zaznaczył.

Min. Czaputowicz podkreślił też rolę wolnych mediów na Białorusi, wskazywał na Telewizję Bielsat oraz o projektach ekonomicznych. Jak podkreślał, wobec Białorusi należy stosować „metodę małych kroków”.

Szefowie MSZ Polski i Szwecji byli też pytani o swoje oczekiwania związane z ich wspólną wizytą na Ukrainie.

„Czekamy na inicjatywy nowego prezydenta Ukrainy i nowego ukraińskiego parlamentu po jesiennych wyborach; oczekujemy, że opowiedzą nam o swoich oczekiwaniach, jesteśmy na nie otwarci” – powiedział Czaputowicz. Wyraził też żal, że razem z innymi państwami nie udało się skłonić Rosji, by zaprzestała agresji na tereny ukraińskie; podkreślał, że nie można pozwolić na to, by kraj ten nie poniósł konsekwencji swoich działań.

Jak zapewnił celem wizyty będzie m.in. wsparcie ze strony UE dla suwerenności, integralności terytorialnej Ukrainy, a także dla przeprowadzanych tam reform.

Wallstroem zapewniła, że Szwecja ma podobne poglądy na tę sprawę. Odnosząc się do sytuacji na Ukrainie wskazywała, że Polska jest „ważnym krajem pokazującym udany proces reform i dzielącym się swoimi doświadczeniami”.

PAP/RIRM

drukuj