fot. flickr.com

Szefowa KE zapowiada zawieszanie funduszy za dyskryminację osób LGBT

Dyskryminacja na postawie orientacji seksualnej nie może mieć miejsca w UE; będę przeciwko niej działać, w tym również przez zawieszanie środków unijnych – zapowiedziała przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen.

Niemka powiedziała o tym w ramach odpowiedzi na pytania nadsyłane do niej przez obywateli.

„Każda osoba w Europie powinna móc być, tym kim chce, i kochać kogo chce we wszystkich krajach europejskich. Dyskryminacja na podstawie orientacji seksualnej nie może mieć miejsca w UE. Zawsze gdy jest to w mojej mocy, będę przeciwko niej działać, w tym przez zawieszanie dystrybucji funduszy i kierowanie spraw przeciwko rządom do sądu” – podkreśliła w nagraniu Ursulna von der Leyen.

Powtórzyła, że będzie naciskać na wzajemne uznawanie związków rodzinnych w UE, bo – jak mówiła – „jeśli jesteś rodzicem w jednym kraju, jesteś rodzicem w każdym kraju”.

Sprawa praw osób o odmiennej orientacji seksualnej stała się głośna, gdy niektóre władze samorządowe w Polsce zaczęły przyjmować niewiążące prawnie uchwały o Samorządowych Kartach Praw Rodzin. Kwestia była poruszana przez Parlament Europejski na wrześniowym posiedzeniu.

W poniedziałek do sprawy odniósł się też były wiceprezydent USA Joe Biden.

„Wyrażę się jasno: prawa LGBTQ to prawa człowieka – a na <<strefy wolne od LGBT>> nie ma miejsca w Unii Europejskiej ani nigdzie na świecie” – napisał na Twitterze.

Ambasada RP w USA podkreślała, że Joe Biden opiera się na niedokładnych informacjach medialnych, ponieważ w Polsce nie istnieją żadne „strefy wolne od LGBT”.

KE jeszcze w lipcu zdecydowała, że nie przyzna sześciu polskim gminom środków z unijnego programu „Partnerstwo miast”. Unijna komisarz ds. równości Helena Dalli uzasadniała, że zaangażowane w nie były polskie władze lokalne, które przyjęły uchwały o „strefach wolnych od LGBTI” lub o „prawach rodzinnych”.

PAP

drukuj