PAP/EPA

Szef MSZ z wizytą na Ukrainie

Minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz zakończył dwudniową wizytę w Kijowie. Był pierwszym tej rangi europejskim politykiem, który odwiedził Ukrainę po ostatnich wydarzeniach na Morzu Azowskim. Szef polskiej dyplomacji rozmawiał z prezydentem, premierem oraz swoim ukraińskim odpowiednikiem.

Minister Jacek Czaputowicz przyjechał do Kijowa reprezentować nie tylko Polskę, ale również Unię Europejską. Wspólnota potępia bezprawne działania Rosji na Morzu Azowskim.

– Zdecydowanie potępiamy akt agresji na Morzu Azowskim, który jest pierwszym przypadkiem, gdy agresja nastąpiła w otwarty sposób ze strony rosyjskich jednostek, bez chowania się za plecami tzw. zielonych ludzików, czy separatystów – powiedział Jacek Czaputowicz.

– Bardzo dziękuję naszym Polskim przyjaciołom za tak poważne poparcie. To dzięki Polsce bardzo szybko zwołana została Rada Bezpieczeństwa ONZ – podkreślił Pawło Klimkin, minister spraw zagranicznych Ukrainy.

Ukraina liczy na jeszcze większe zaangażowanie Zachodu. Apeluje m.in. o nałożenie nowych sankcji na Rosję. Dla Moskwy najbardziej dotkliwa byłaby blokada Nord Stream 2.

– Ta agresja w Cieśninie Kerczeńskiej powinna przypomnieć, czy też pokazać, tym, którzy są zaangażowani w ten projekt, do czego Rosja jest zdolna – mówił Jacek Czaputowicz.

– Wszyscy dokładnie pamiętają, że Nord Stream 2 to jest pętla gazowa dla Europy, a gaz rosyjski dla Europy ma charakter gazu paraliżującego tak jak nowiczok – wskazał Pawło Klimkin.

Szef polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych przekazał dziś również nagrodę Pro Dignitate Humana przyznaną Ołehowi Sencowowi. Ukraiński reżyser został skazany na 20 lat rosyjskiego łagru za rzekomą działalność terrorystyczną na anektowanym przez Rosję Krymie. Nagrodę odebrała kuzynka reżysera.

– Pan Sencow jest człowiekiem legendą, a wręczenie mu tej nagrody teraz jest dla nas szczególnie istotne – zauważył Pawło Klimkin.

Polska po raz kolejny pokazuje, że Ukraina może liczyć na nasz kraj. Warszawa i Kijów chcą zacieśniać stosunki i zwiększać wymianę gospodarczą. Problemem wciąż są jednak kwestie historyczne. Pawło Klimkin przekonywał dziś na cmentarzu w Bykowni gdzie ministrowie wspólnie modlili się i złożyli kwiaty, że historia łączy Polskę i Ukrainę.

– Tutaj możemy doświadczyć wspólnoty w naszej historii – powiedział minister spraw zagranicznych Ukrainy.

Kijów nadal blokuje ekshumacje polskich ofiar na Ukrainie oraz buduje swoją tożsamość narodową na zbrodniarzach z OUN-UPA. O trudnych tematach dyskutowano na posiedzeniu Forum Polsko-Ukraińskiego Partnerstwa.

– Zostało ono dzisiaj przez nas poproszone o przedstawienie rekomendacji, jaką drogę trzeba przebyć, żeby nasze stosunki rozwijały się jak najlepiej – podkreślił minister Jacek Czaputowicz.

Nie wiadomo jednak, kiedy znów ruszą poszukiwania i ekshumacje Polskich ofiar.

– Szukamy porozumienia w tej kwestii – dodał Jacek Czaputowicz.

– Szanując się wzajemnie powinniśmy dbać, aby nasze pomniki w Polsce znajdowały się we właściwym stanie, tak samo powinniśmy wspierać Polaków w ich sprawach poszukiwawczych na ternie naszego kraju – podkreślił Pawło Klimkin.

Wizyta ministra Jacka Czaputowicza w Kijowie zbiegła się w czasie z pozytywnym zakończeniem sprawy polskich studentów, którzy zostali zatrzymani na cmentarzu Orląt Lwowskich. Ukraiński sąd zezwolił na ich powrót do Polski i ukarał ich tylko karą grzywny.

TV Trwam News/RIRM

drukuj