Szef MSWiA: Poszkodowanym przez zalania obywatelom wypłacono 1,1 mln zł

W tej chwili po ostatnich nawałnicach sytuację mamy już opanowaną, zagrożenie może wystąpić jeszcze w woj. podkarpackim, ale wydaje się, że kryzys mamy już za sobą. Mamy środki materialne, aby udzielać obywatelom wszelkiej niezbędnej pomocy – powiedział we wtorek szef MSWiA Mariusz Kamiński.

Jak zapewnił Mariusz Kamiński podczas konferencji prasowej w siedzibie MSWiA, gdyby sytuacja pogodowa poszła w kierunku nieoczekiwanym są zgromadzone odpowiednie siły i środki. Konferencję zorganizowano po wcześniejszej odprawie kierownictwa resortu z wojewodami.

Szef MSWiA zaznaczył, że w ostatnich dniach strażacy głównie mieli do czynienia ze zdarzeniami o charakterze podtopień na terenie południa Polski zwłaszcza na terenie woj. małopolskiego, dolnośląskiego i podkarpackiego. Według danych resortu w ciągu sześciu dni strażacy 11 tys. razy wyjeżdżali do skutków nawałnic, jakie przeszły nad Polską.

Mariusz Kamiński przekazał, że na terenie województwa małopolskiego jest już podsumowanie strat z 11 gmin.

„Wojewodowie wypłacili szybkie zasiłki dla osób, które poniosły straty w wyniku tej klęski żywiołowej, w wyniku podtopień, na kwotę ponad 1 mln 100 tys. zł” – poinformował.

Minister podał też, że trwają szacunki strat związane z koniecznością remontów budynków mieszkalnych i gospodarczych.

„Po oszacowaniu tych strat wszystkie zasiłki zostaną szybko wypłacone” – zapowiedział.

Dodał, że jeżeli chodzi o inne województwa te straty są mniejsze.

Mariusz Kamiński zapewnił, że w tej chwili sytuacja jest już opanowana, ale zagrożenie w najbliższych godzinach i dniach wciąż może wystąpić na terenie województwa podkarpackiego.

„Wydaje się, że kryzys mamy już za sobą” – mówił.

Wskazał jednak, że wojewoda podkarpacka ogłosiła stan alarmu przeciwpowodziowego na terenie województwa do końca tygodnia. Jak podkreślił, to właśnie tam grupowane są teraz siły i środki, żeby udzielić mieszkańcom szybkiej pomocy zarówno związanej z działalnością strażaków, jak i ewentualnej pomocy finansowej.

„Zarówno strażacy, którym składam ogromne podziękowania za skuteczną pomoc i niezwykłą determinację w zwalczaniu skutków klęski żywiołowej jak i wojewodowie udzielają natychmiastowej i szybkiej pomocy wszystkim, którzy takiej pomocy potrzebują” – powiedział.

Szef MSWiA przekazał też, że w odwodzie pozostaje około 3 tys. strażaków PSP, którzy są przygotowani, by przemieszać się do miejsc zagrożonych oraz ok. 9 tys. druhów z ochotniczych straży pożarnych. Przygotowanych jest również około 20 mln worków do umacniania miejsc związanych z zagrożeniem powodziowym oraz 120 maszyn, które automatycznie będą te worki napełniały.

Jednocześnie przypomniał, że wojewodowie mogą udzielać szybkiej pomocy obywatelom, którzy ponieśli straty, i których mienie zostało zniszczone – w wysokości do 6 tys. zł, a po powołaniu komisji, która oszacuje straty wojewodowie mogą przeznaczyć zasiłki dla mieszkańców, żeby odbudowali swoje mienie. W przypadku budynków mieszkalnych, które wymagają naprawy, to kwota do 200 tys. zł, a w przypadku budynków gospodarczych, to kwota do 100 tys. zł.

„Każdy, kto poniósł straty w wyniku klęski żywiołowej, może ubiegać się o takie wsparcie” – przypomniał Mariusz Kamiński.

Komendant główny Państwowej Straży Pożarnej nadbryg. Andrzej Bartkowiak zapewnił zaś, że w obliczu nawałnic podwyższony jest stan gotowości strażaków. Jak mówił, zarówno PSP, jak i OSP są przygotowane do walki z żywiołami. Zaznaczył przy tym, że mimo zaangażowania strażaków w walkę z epidemią koronawirusa, zachowano rezerwy, przewidziawszy, że może dojść do trudnych sytuacji pogodowych.

Szef PSP wyliczał m.in., że w każdym województwie w odwodzie są kompanie pompowe, w gotowości jest 12 tys. strażaków z trzema tys. samochodów ze sprzętem. Straż Pożarna – kontynuował komendant – w celu walki z żywiołem posiada także ponad 2 mln worków i 30 maszyn do ładowania piasku.

„Stan gotowości jest podwyższony, w całym kraju jesteśmy w stanie wspomóc, Podkarpacie – o którym pan minister wspominał, że jest najbardziej zagrożone – i w krótkim czasie wystawić tam odpowiednie siły i środki” – podkreślił Andrzej Bartkowiak.

Jednocześnie komendant główny PSP słowa podziękowania i uznania skierował do strażaków z Małopolski, którzy – jak wskazywał – radzili sobie właściwie własnymi siłami, interweniując w ostatnich dniach po nawałnicach.

„Widać, że oni mają ogromne doświadczenie, bo to nie pierwsza taka historia, która przytrafiła się na tamtej ziemi” – dodał Andrzej Bartkowiak.

Od kilku dni przez Polskę przechodzą gwałtowne burze, w trakcie których występują opady gradu i ulewne deszcze, mogące powodować wielomilionowe straty w infrastrukturze. Do takiej sytuacji doszło np. w nocy z soboty na niedzielę w Małopolsce, gdzie wezbrane wskutek ulewnego deszczu Stradomka i Tarnawka przelały się przez wał przeciwpowodziowy i zalały centrum Łapanowa. Podtopionych zostało kilkadziesiąt budynków mieszkalnych, gospodarczych, rynek oraz kilkadziesiąt sklepów i punktów usługowych. Kilkadziesiąt osób musiało być ewakuowanych przez strażaków. Straty w infrastrukturze gminnej wstępnie szacowano na 17 mln zł.

PAP

drukuj