fot. Mateusz Marek/Nasz Dziennik

Stan finansów publicznych

Platforma Obywatelska krytykuje stan finansów publicznych państwa pod rządami Prawa i Sprawiedliwości. Ekspert opozycji, Andrzej Rzońca, twierdzi, że antyreformy partii rządzącej negatywnie odbijają się na stanie faktycznym gospodarki. Ministerstwo Finansów odpiera ten atak.

Według opozycji, Prawo i Sprawiedliwość przejęło gospodarkę w bardzo dobrym stanie z tendencją wzrostową. Ale Andrzej Rzońca, wieloletni współpracownik Leszka Balcerowicza, przekonuje, że obecny rząd zmarnował szansę na dalszą dobrą koniunkturę. Podkreśla, że stan finansów publicznych jest gorszy niż przed kryzysem gospodarczym.

Poważnym zarzutem wobec rządu ma być wyjątkowo wysoki deficyt strukturalny i dług publiczny. Z taką oceną realiów gospodarczych nie zgadza się poseł Prawa i Sprawiedliwości Janusz Szewczak.

– Pomału likwidujemy państwo rozbójnicze, jakie mieliśmy za rządów koalicji PO-PSL, kiedy polskie finanse publiczne rabował kto chciał. Miał być „armagedon”, upadek finansów i miało nie wystarczyć pieniędzy na program Rodzina 500 plus, a widać wyraźnie, że jest dokładnie odwrotnie. Te wyniki i wskaźniki gospodarcze są nawet lepsze niż mogliby się spodziewać optymiści – wskazuje poseł PiS.

Tylko w pierwszym kwartale tego roku dochody budżetu państwa z VAT-u wzrosły o 40 proc. Oczywiście, takiego poziomu nie da się utrzymać przez cały rok, ale trend jest optymistyczny – podkreślają ekonomiści.

Dobre są też wpływy z innych podatków, np. o 15 proc. wzrosły wpływy z podatku CIT. W 2016 r. odnotowano najniższy deficyt sektora finansów publicznych od dziewięciu lat.  Takie statystyki dobrze wróżą przyszłości kraju – mówi socjolog Grzegorz Wiński.

– Po raz pierwszy od dekady możemy mówić o pewnej stabilizacji finansów publicznych oraz zauważalnym wzroście – podkreśla Wiński.

Stabilizacji, mimo dużych wydatków budżetowych, takich jak zakupy dla armii czy program Rodzina 500 plus. Politycy PO choć wcześniej twierdzili, że nie ma pieniędzy na takie rozdawnictwo, to teraz zapowiadają rozszerzenie tego programu.

– Będziemy realizować, żeby (program Rodzina 500 plus – przyp. RIRM) dotyczył każdego dziecka w rodzinie – mówił Grzegorz Schetyna.

Poseł Janusz Szewczak nie widzi logiki w pomyśle Platformy.

– Dzisiaj chcą dawać pieniądze z programu Rodzina 500 plus nawet na pierwsze dziecko, chcą wprowadzać jakieś trzynaste emerytury, tyle tylko, że chyba nie policzyli, że to będzie kosztować 40 mld zł rocznie, a nie tak, jak my wprowadziliśmy program na poziomie 20 mld zł. Więc skąd oni wezmą niby dwa razy więcej pieniędzy? – pyta Janusz Szewczak.

Rząd koncentruje się na uszczelnieniu systemu podatkowego, aby zwiększyć wpływy do budżetu. Dlatego wprowadzono klauzulę przeciwdziałającą unikaniu opodatkowania, a także jednolity pakiet kontrolny, który ma ograniczyć szarą strefę na rynku paliw. Obowiązująca reguła wydatkowa pozwoli na redukcję długu publicznego poniżej progu konstytucyjnego, który wynosi 60 proc. PKB, stwarzając przy tym dogodne warunki do wzrostu gospodarczego.

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj