PAP/Wojciech Olkuśnik

Senat drugim ośrodkiem polityki zagranicznej

Wszystko wskazuje na to, że mamy do czynienia z próbą budowania drugiego ośrodka polityki zagranicznej. Ma on powstać w Senacie, co potwierdzają tylko działania marszałka Tomasza Grodzkiego. We wtorek marszałek spotkał się z korpusem dyplomatycznym. Słowa, jakie padły z jego ust, stoją wyraźnie w sprzeczności z polityką rządu.

To nowe oblicze Senatu. Po raz pierwszy dwie izby: Sejm i Senat – są w rękach dwóch przeciwnych sobie obozów.

– Jest jasne, że mamy w Polsce drugi ośrodek polityki międzynarodowej – podkreślił dr Aleksander Kozicki, politolog.

Aleksander Kozicki tłumaczył, że za relację z zagranicą odpowiada prezydent, premier i minister spraw zagranicznych. Marszałek Senatu, chce być jednak aktywny, także na tym polu, co już wcześniej pokazało m.in. zaproszenie zagranicznych ekspertów do prac nad polskimi ustawami dotyczącymi sędziów.

– Zdecydowałem się na rozmowy w tej sprawie w towarzystwie polskich ekspertów, z komisarzami Unii Europejskiej – te słowa Tomasza Grodzkiego padły w trakcie spotkania marszałka Senatu z Korpusem Dyplomatycznym.

– Senat X kadencji będzie stał na straży nienaruszalnych filarów demokratycznego państwa prawa – dodał.

I tutaj ci sami dyplomaci, którzy dziś mieli okazję wysłuchać przemówienia o podkopywaniu filarów demokracji, jeszcze kilka dni temu byli na spotkaniu z prezydentem, gdzie padły takie słowa.

– Polska cieszy się szacunkiem i zaufaniem społeczności międzynarodowej. Jesteśmy postrzegani jako wiarygodny partner i rzecznik dobra wspólnego w relacjach międzynarodowych – akcentował prezydent Polski Andrzej Duda.

Trudno mówić o zaufaniu, gdy w polski proces legislacyjny włączani są zagraniczni eksperci. Były marszałek, a obecnie wicemarszałek Stanisław Karczewski mówi wprost: Tomasz Grodzki działa na rzecz ograniczenia polskiej suwerenności.

– Po raz pierwszy w historii 31 lat Senatu zdarzyło się tak, że proces legislacyjny wyniesiony został poza granice Polski – wskazywał wicemarszałek.

Presja na Polskę rośnie. I to także przy udziale Senatu.

– Jeżeli reforma sądownictwa nie zostanie w Polsce dokonana, to będzie to wynik presji zagranicznej, która będzie rzutować nie tylko na stosunki Warszawa–Bruksela, ale również na relacje UE ze wszystkimi krajami Europy Środkowo-Wschodniej – podkreślił dr Aleksander Kozicki.

Według zapowiedzi marszałka Tomasza Grodzkiego, Senat chce być aktywny zwłaszcza na forum europejskim.

– Chcemy, żeby nasz głos był słyszany w debacie europejskiej – mówił Tomasz Grodzki.

To jednak wcale nie musi służyć interesom Polski – zwrócił uwagę politolog dr Aleksander Kozicki.

– To jest pęknięcie wewnątrz kraju, które przybiera coraz szersze rozmiary. Do tych starć są włączone czynniki zagraniczne. To grozi ogólną destabilizacją państwa polskiego – ocenił ekspert.

Marszałek Tomasz Grodzki, na co wskazują jego dzisiejsze wypowiedzi, tę drogę aktywnej polityki zagranicznej będzie kontynuował. Bo – tak twierdzi – o silniejszej roli Senatu zdecydowały wyniki ostatnich wyborów.

TV Trwam News

drukuj