fot. twitter.com

Sejm rozpoczął prace nad społeczną częścią pakietu mieszkaniowego

Nowe, tanie mieszkania na wynajem dostępne dla wszystkich – taki scenariusz przewidują rozwiązania przygotowane przez Ministerstwo Rozwoju. Pracę nad społeczną częścią pakietu mieszkaniowego rozpoczął Sejm. 

Problemy z dostępnością mieszkań to poważny problem społeczny i demograficzny.

– Posiadanie własnego mieszkania to jedna z naszych podstawowych potrzeb życiowych, oznaczająca możliwość samodzielnej egzystencji, samodzielnego rozwoju, zakładania rodziny, rozwoju gospodarstwa domowego – zauważa ekonomista dr Tomasz Kopyściański.

Największe problemy są w dużych miastach. Tak jest m.in. w Gdańsku – mówi miejski radny Kazimierz Koralewski.

– Nadal jest wysoka potrzeba. Potrzebujemy tysięcy mieszkań dla lokatorów, których zarobki są niskie lub średnie – zaznacza Kazimierz Koralewski.  

Nawet 40 proc. osób, które potrzebują mieszkania, nie ma prawa do lokalu komunalnego czy spółdzielczego. Równocześnie nie posiadają zdolności kredytowej. Rozwiązaniem problemu mają być społeczne inicjatywy mieszkaniowe.

– Spółka powołana przez gminę, bądź też we współpracy z Krajowym Zasobem Nieruchomości, bądź przez sam KZN będzie mogła otrzymać dofinansowanie w wysokości 35 proc. wartości inwestycji na realizację przedsięwzięcia mieszkaniowego – wskazuje wicepremier Jadwiga Emilewicz.

Takie mieszkania mają być tańsze nawet o 30 proc. od tych dostępnych na rynku.

– Chcemy, aby takie mieszkanie było atrakcyjne dla lokatorów. Atrakcyjne to znaczy tańsze, ale jakościowo bardzo dobre, nowoczesne mieszkanie – podkreśla wiceminister rozwoju Robert Nowicki.

Nowe rozwiązanie ma umożliwić uzyskanie wynajmowanego lokalu na własność i ma być alternatywą dla wieloletniego kredytu. Konieczne będzie jednak wniesienie wkładu własnego. Rząd zapowiada też większe wsparcie dla mieszkalnictwa komunalnego w samorządowcach. Zwiększa też dodatki mieszkaniowe dla osób, które straciły pracę z powodu tzw. pandemii.

– Wsparcie to będzie mogło wynosić nawet 75 proc. wartości czynszu, nie więcej niż 1500 zł. Beneficjenci będą mogli się zgłaszać do gminnych ośrodków pomocy społecznej i świadczenie będą mogli uzyskiwać przez kolejnych 6 miesięcy – wyjaśnia Jadwiga Emilewicz.   

Budowę nowych mieszkań ma też przyspieszyć cyfryzacja formalności związanych z procesem budowalnym. W powodzenie nowych rozwiązań nie wierzy opozycja.

– Nie wierzę w obietnice PiS-u jeśli chodzi o budowę mieszkań. Już w pierwszym rządzie miały być te mieszkania dostępne. Nie były – przypomina wicemarszałek Sejmu z PSL Piotr Zgorzelski.  

– Na razie program Mieszkanie plus okazał się wielką porażką. W związku z tym – jak zobaczę, to uwierzę – zaznacza poseł Katarzyna Lubnauer z Koalicji Obywatelskiej.  

Wsparcie budownictwa społecznego chwali za to Lewica.

Jest to jakieś światełko dla ludzi, którzy są młodzi i potrzebują jak najszybciej gdzieś zamieszkać i taki program by się bardzo przydał – mówi poseł Lewicy Andrzej Rozenek.

Z kolei Konfederacja krytykuje wszelkie próby pobudzania rynku mieszkaniowego przez państwo.

– Myślę, że państwo nie powinno w ogóle mieszać się w jakiekolwiek budownictwo mieszkaniowe i powinno to zostawić całkowicie wolnemu rynkowi – wskazuje poseł Konfederacji Artur Dziambor.  

Przestawione założenia są dobre – ocenia ekonomista Mariusz Kękuś.

– To jest coś, co uzupełni rynek mieszkaniowy i sprawi, że ta dostępność mieszkań dla młodych ludzi będzie większa, więc warto nad nim pracować. Warto do tego projektu poważnie podejść – podkreśla Mariusz Kękuś.  

Pakiet zmian w ustawach mieszkaniowych Sejm po pierwszym czytaniu skierował do komisji. Pozytywnie do rządowego projektu odnosi się Prawo i Sprawiedliwość. Ministerstwo Rozwoju zapowiada kolejne rozwiązania, które mają zwiększyć dostępność tanich mieszkań.

TV Trwam News

drukuj