fot. Wikipedia

Sejm: Odbyło się pierwsze czytanie rządowych projektów o odpadach

W Sejmie odbyło się pierwsze czytanie rządowych projektów nowelizacji ustaw o odpadach oraz Inspekcji Ochrony Środowiska.

Nowelizacje ustaw o Inspekcji Ochrony Środowiska i gospodarce odpadami mają rozwiązać problem mafii śmieciowej w Polsce.

– Zmiany, które proponujemy, pozwolą na precyzyjne określenie warunków gromadzenia odpadów, wprowadzenie rygorów, powiększenie kar, ale także wzmocnienie Inspekcji Ochrony Środowiska, jeśli chodzi o kontrolę gospodarki odpadami – zapewnił minister środowiska Henryk Kowalczyk.

Każda firma, która będzie chciała składować odpady, będzie musiała wpłacić tzw. kaucje gwarancyjną.

Jej wysokość będzie uzależniona od ilości gromadzonych odpadów, aby w przypadku, kiedy skończy się zezwolenie i odpady zostaną porzucone – jak to teraz najczęściej bywa – samorząd mógł te odpady za środki zabezpieczone w kaucji gwarancyjnej unieszkodliwić – wskazał Henryk Kowalczyk.

Rozpoczęcie takiej działalności będzie wymagać zgody straży pożarnej oraz wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska. Wszystkie składowiska zostaną objęte monitoringiem online, a inspektorzy ochrony środowiska będą mogli je wizytować bez zapowiedzi.

– Dotąd inspektorzy bardzo często mieli problem z wejściem na teren śmietnisk czy magazynów odpadów. Dziś, po przyjęciu tych rozwiązań, mamy nadzieję, że ten problem się zmniejszy – mówił Dariusz Piontkowski z PiS.

Inspekcja będzie mogła też kontrolować transporty śmieci. Instytucja ma otrzymać większe środki na swoją działalność oraz zatrudnienie nowych pracowników. Rozwiązania nie podobają się totalnej opozycji, która zarzuca rządowi opieszałość.

– Państwo (rząd PiS) mieliście czas na to, żeby te rozwiązania zaproponować. W tym czasie paliło się ognisko za ogniskiem, śmietnisko za śmietniskiem. Czekaliśmy, a dziś na gwałt wprowadzacie te rozwiązania – powiedziała Ewa Lieder z Nowoczesnej.

– Ta propozycja doprowadzi nie tylko do dekompozycji jakiejkolwiek gospodarki odpadami w kraju, ale (…) tu są zapisy, które zamrożą wszystkie inwestycje liniowe w kraju – stwierdziła Gabriela Lenartowicz z PO.

Rząd borni się mówiąc, że problemy z mafią śmieciową są efektem wieloletnich zaniedbań poprzedniego rządu. Zgodnie z nowymi przepisami, wszystkie osoby, które zostały skazane za przestępstwa przeciwko środowisku, nie będą mogły już prowadzić działalności polegającej na składowaniu czy przetwarzaniu odpadów.

TV Trwam News/RIRM

drukuj