fot. twitter.com/StZaryn

S. Żaryn: Zatrzymań ws. Lotos Petrobaltic dokonali funkcjonariusze gdańskiej delegatury ABW

Zatrzymań trzech osób w sprawie szkód w spółce Lotos Petrobaltic dokonali funkcjonariusze gdańskiej delegatury Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego – powiedział PAP rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn.

Stanisław Żaryn podął, że do zatrzymań trzech mężczyzn doszło na terenie woj. pomorskiego w środę rano.

„Funkcjonariusze delegatury ABW w Gdańsku dokonali również przeszukań miejsc zamieszkania trójki zatrzymanych” – powiedział PAP rzecznik.

Zatrzymane przez ABW osoby to Zbigniew P. – prezes zarządu spółki Lotos Petrobaltic SA, Dariusz W. – były wiceprezes zarządu i dyrektor ds. finansowych, oraz Robert N. – były kierownik projektu zagospodarowania złoża B8 – wynika z informacji śledczych.

ABW zatrzymała ich na polecenie Prokuratury Regionalnej w Gdańsku, która chce mężczyznom postawić zarzuty dotyczące niedopełnienia obowiązków i doprowadzenia do wyrządzenia szkody w mieniu spółki Lotos Petrobaltic SA, w wysokości nie mniejszej niż 47 mln zł – powiedział PAP rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Gdańsku Maciej Załęski.

Maciej Załęski wyjaśnił, że zarzuty niedopełnienia obowiązków dotyczą realizacji inwestycji dotyczącej wykorzystania jednego ze złóż ropy naftowej oraz przebudowy platformy wiertniczej „Petrobaltic”.

W trakcie śledztwa ustalono, że „podejrzani, doprowadzając do zawarcia z włoską firmą aneksu do umowy na przebudowę platformy wiertniczej, nie zweryfikowali kosztów tej inwestycji i podjęli nieuzasadnione gospodarczo decyzje dotyczące wyboru technologii do jej realizacji w zakresie posadowienia platformy”.

Decyzje te, dotyczące lat 2014–15, skutkowały, według ustaleń śledztwa, „znaczącym zwiększeniem kosztów inwestycji”.

Maciej Załęski wyjaśnił, że zarzuty, jakie usłyszą zatrzymani, są zagrożone karą do 10 lat więzienia.

Prokurator dodał, że decyzje, co do zastosowania środków zapobiegawczych, zostaną podjęte po wykonaniu czynności z zatrzymanymi.

PAP/RIRM

drukuj