fot. PAP/Wojciech Pacewicz

Ruszyła kampania przed wyborami prezydenckimi

Ruszyła kampania przed wyborami prezydenckimi. Swój sztab zaprezentowała kandydatka Platformy Obywatelskiej Małgorzata Kidawa-Błońska. Po fali krytyki spot wyborczy usunął Szymon Hołownia. Wszyscy kandydaci deklarują, że chcą kampanii opartej na merytorycznej dyskusji.

Od środy oficjalnie wiadomo, że wybory prezydenckie odbędą się 10 maja. Oznacza to także oficjalny start kampanii wyborczej.

W czwartek przedstawiono sztab wyborczy kandydatki PO Małgorzaty Kidawy-Błońskiej.

– Dziękuję wszystkim, że chcą być w tym zespole, który poprowadzi mnie do wyborów, do zwycięstwa, bo w to głęboko wierzę – powiedziała Małgorzata Kidawa-Błońska.

Szefem sztabu pozostał Bartosz Arłukowicz. Choć jeszcze przed południem w mediach pojawiła się informacja, że chciał on zrezygnować ze wspierania kandydatki PO, a szefem sztabu miał zostać Michał Gramatyka.

– Przejedziemy Polskę ze wschodu na zachód, z północy na południe. Będziemy w małych wioskach, miastach, miasteczkach – oświadczył Bartosz Arłukowicz.

Rzecznikiem sztabu jest przewodniczący Nowoczesnej Adam Szłapka.

Jak powiedział senator Prawa i Sprawiedliwości Jan Maria Jackowski, nie można lekceważyć kandydatów opozycji. Od tych wyborów zależeć będzie realizacja przyszłych reform rządu.

– To będzie kampania o bardzo wysoką stawkę – podkreślił senator Jan Maria Jackowski.

Swój start w wyborach prezydenckich ogłosił w środę w trakcie spotkania z mieszkańcami Lubartowa prezydent Andrzej Duda.

– Tak, proszę państwa. Oczywiście będę kandydował w tych wyborach prezydenckich – potwierdził Andrzej Duda.

To jedno z wielu już spotkań prezydenta z Polakami, na których głowa państwa przedstawia to, co zrealizował i to, co chce jeszcze zrealizować.

Ważne, aby była to czysta kampania – podkreślił rzecznik prezydenta Błażej Spychalski.

– Mam wielki apel do wszystkich sił politycznych, do wszystkich kandydatów, aby ta kampania była przede wszystkim kampanią merytoryczną, kampanią na argumenty – powiedział Błażej Spychalski.

Kandydat Polskiego Stronnictwa Ludowego Władysław Kosiniak-Kamysz kampanię wyborczą zainauguruje pod koniec lutego na konwencji w Jasionce koło Rzeszowa. W przeciwieństwie do Andrzej Dudy, kandydat PSL nie będzie uzależniony od partii – zaznaczył poseł Jarosław Sachajko.

– Prezydent musi być samodzielny, musi patrzeć na dobro wszystkich Polaków, a nie tylko jednego ugrupowania. Liczę na kampanię merytoryczną, na to, że będzie się mówiło o pomysłach – powiedział poseł PSL Jarosław Sachajko.

Robert Biedroń, kandydat Lewicy, krytykuje zmiany rządowe, takie jak obniżka PIT-u dla młodych, co ogranicza wpływy do budżetu samorządów. Szef sztabu wyborczego Roberta Biedronia Tomasz Trela zaznaczył, że Lewica chciałaby konfrontować swoje postulaty z innymi kandydatami.

– Chcemy rozmawiać. Wyobrażam sobie, że to będzie kampania, gdzie będzie się składała z kilku lub kilkunastu debat – o obronności, sprawach zagranicznych, konstytucji, praworządności – wskazał Tomasz Trela.

W środę swój spot wyborczy zamieścił na Twitterze kandydat na prezydenta i showmen stacji TVN Szymon Hołownia. Opinii publicznej nie spodobał się fragment nawiązujący do katastrofy w Smoleńsku.

Po fali krytyki Hołownia usunął nagranie, wskazując na niedopatrzenie.

„Nagrywając do niego w koszmarnym, przedstartowym zabieganiu tekst lektorski, w ogóle nie dostrzegłem w nim aluzji do Smoleńska. Nie zwróciłem uwagi na to, czy w tle mojej narracji, pokazywana jest brzoza czy inne drzewo. Nie zauważyłem nieszczęsnego papierowego samolotu” – napisał na Facebooku Szymon Hołownia.

Szefem sztabu Hołowni jest Jacek Cichocki, który w rządzie PO-PSL był m.in. sekretarzem stanu w kancelarii premiera i nadzorował służby specjalne.

Przeprosiny Szymona Hołowni są zabiegiem politycznym – zauważył politolog Marcin Drewa.

– Hołownia zorientował się, że może na tym bardzo mocno stracić, dlatego też wykonuje pewien gest i przeprasza za to, co zrobił. Później się okaże, na ile było to szczere – powiedział Marcin Drewa.

W piątek kampanię wyborczą zainauguruje kandydat Konfederacji na prezydenta Krzysztof Bosak. Jak podkreślił doktor Paweł Momro, to będzie kampania różnych chwytów.

– Taki populistyczny ładunek w kampanii, który na pewno będą podchwytywać media i będą chwytać się przede wszystkim tych tematów, które tak naprawdę nie są tym prezydenckim creme de la creme, ale będą nośne i będą przyciągały uwagę wyborców – zauważył dr Paweł Momro.

Jak poinformowało Krajowe Biuro Wyborcze, na organizację tegorocznych wyborów prezydenckich przewidziano prawie dwa razy większe środki niż przed pięcioma laty. W tym roku to prawie 320 milionów złotych.

TV Trwam News

drukuj