Rosja chce budować elektrownię jądrową w Polsce

Rosjanie wyrazili gotowość do wzięcia udziału w polskim przetargu na budowę elektrowni jądrowej. Na razie jednak taki przetarg nie został rozpisany i nie wiadomo, czy w ogóle zostanie rozpisany.

Minister energii Krzysztof Tchórzewski na początku września powiedział, że wkrótce ma zapaść decyzja w sprawie budowy siłowni. Wcześniej szef resortu mówił, że Polska wybuduje przynajmniej jedną elektrownię zasilaną paliwem jądrowym.

Przedstawiciel Rosatomu stwierdził, że jeśli korporacja otrzyma zaproszenie do przetargu na budowę elektrowni, to rozważy w nim udział.

Rosjanie oferują technologię odpowiadającą wszystkim wymaganiom technicznym, które pojawiały się już po katastrofie w japońskiej Fukushimie.

Poseł Marek Matuszewski z sejmowej Komisji Gospodarki i Rozwoju wyraża wątpliwość, aby Rosatom został zaproszony do przetargu. Wskazuje na politykę surowcową, jaką prowadzi Moskwa.

– Polityka Rosji, jeśli chodzi o surowce, jest taka, że uzależnia kraje, do których wysyła te surowce. Przypominamy sobie chociażby przerwę w dostawie gazu do Polski. Po takich doświadczeniach absolutnie nie możemy się w żaden sposób wiązać jakimkolwiek przetargiem z Rosją. Wiemy doskonale, że w tej chwili nasze koncerny naftowe dywersyfikują dostawy ropy, ponieważ wiemy, że większość tej ropy jest kupowana z kierunku wschodniego – mówi poseł Marek Matuszewski.

Termin budowy elektrowni był wielokrotnie przekładany. Ponadto do tej pory nie wybrano miejsca, w którym miałaby stanąć siłownia.

Państwa Europy zachodniej po katastrofie w Fukushimie podjęły decyzję o wygaszeniu elektrowni zasilanych paliwem jądrowym.

 

RIRM

 

drukuj