PAP/Grzegorz Momot

R. Trzaskowski: Jeśli zostanę prezydentem, nie pozwolę żeby nas dzielono

Jeżeli spotka mnie najwyższy zaszczyt zostać prezydentem, to nie pozwolę, żeby nas dzielono, żeby nas opluwano, nie pozwolę na ten język pogardy – mówił w sobotę w Krakowie kandydat KO na prezydenta Rafał Trzaskowski.

„Wychodzę z wami >>na pole<<, na ubite pole upomnieć się o lepszą Polskę” – zwrócił się do krakowian przybyłych na Rynek Główny.

Rafał Trzaskowski podkreślił, że patrząc na zebranych na krakowskim rynku widzi, coś, czego nie pamięta od 1989 roku: „tej więzi, uśmiechu wtajemniczonych, których jest większość w Polsce, ludzi, którzy mają dość krzyku, podniesionego głosu, którzy chcą podstawowego szacunku, spokoju, uśmiechu”.

„Dzisiaj jest ta okazja, żeby się do siebie uśmiechnąć. Łączy nas marzenie innej Polski, takiej, z której wszyscy możemy być dumni, w której jest spokój, w której nie ma krzyku, agresji, nie ma bez przerwy manipulacji” – mówił kandydat na prezydenta.

„W Polsce jest miejsce dla każdego na spokojną emeryturę” – żartował.

„Polski, która jest dumna, silna i twarda dla partnerów, ale nie musi ich cały czas obrażać. Takiej Polski właśnie potrzebujemy” – oświadczył kandydat KO.

Podczas przemówienia Trzaskowski mówił o konserwatyzmie, zaznaczając, że „niektórzy mówiąc o konserwatywnych wartościach czasami nadużywają tego słowa”.

„Tak naprawdę konserwatywne wartości to uczciwość, przyzwoitość, prawdomówność, a dzisiaj rządzącym tak bardzo tego brakuje, tak jak szacunków dla innych. Konserwatyzm odrzuca radykalizm, konserwatyzm odrzuca nacjonalizm” – wskazał.

„Przywiązanie do tradycyjnych wartości najbardziej kojarzy mi się z honorem” – podkreślił i dodał, że szacunek do tradycji i konserwatywnych wartości, to również dobre wychowanie.

Rafał Trzaskowski nawiązując do piątkowych obrad Sejmu, ocenił, że 4 czerwca powinien być dniem, w którym Polacy powinni świętować odzyskanie wolności i być razem.

„Dwa dni temu władza nieformalna w osobie prezesa Kaczyńskiego postanowiła pokazać pogardę, w ten dzień święta, kiedy powinniśmy być razem, mówiąc hołota – na to nie ma naszej zgody. Mamy dość języka nienawiści, mamy dość prób dzielenia nas, wydawania świadectwa moralności – kim oni są, żeby nam wydawać świadectwa moralności” – wskazał prezydent Warszawy.

Rafał Trzaskowski nawiązując do postaci niderlandzkiego filozofa Barucha Spinozy powiedział, że tak jak on, jest niepokorny i niezależny.

„Jeśli ktoś będzie mnie oskarżał, że jestem niepokorny, niezależny, to mu odpowiem – tak jak większość Polek i Polaków, bo z tego zna nas cały świat – z niezależności, niepokorności i solidarności, z tego nas znają i nikt nam tej dumy nigdy nie zabierze” – mówił.

„Nigdy nam nikt nie zabierze dumy z tego, że jesteśmy twardzi, że jesteśmy hardzi i większość w takich historycznych momentach potrafi powiedzieć – mamy dość” – zaznaczył kandydat KO.

„Tradycja i wartości tradycyjne przede wszystkim zobowiązują i dlatego tutaj w Krakowie chcę powiedzieć jedną rzecz do władzy, która mieni się władzą konserwatywną, opartą o wartości – wartości zobowiązują” – zakończył Trzaskowski.

PAP

drukuj