fot. PAP/Radek Pietruszka

Problemy wewnętrzne totalnej opozycji

Wyniki euro wyborów rodzą wiele pytań. Jedno z nich dotyczy przyszłości PSL-u i formuły startu partii w jesiennych wyborach parlamentarnych. Ludowcy będą kontynuować szeroką koalicję, czy też podejmą walkę o mandaty samodzielnie? Dyskusję na ten temat zaplanowano na sobotę.

Polskie Stronnictwo Ludowe w eurowyborach startowało w ramach Koalicji Europejskiej wraz z PO, SLD, Nowoczesną i Zielonymi. Mandaty uzyskało trzech działaczy Stronnictwa: dotychczasowi europosłowie Jarosław Kalinowski i Krzysztof Hetman oraz Adam Jarubas. W kończącej się kadencji Parlamentu Europejskiego Stronnictwo miało czterech europosłów. I choć partia odpiera zarzuty, jakoby przyłączenie się do Koalicji Europejskiej było złym posunięciem, fakty mówią same za siebie.

– Dla tej partii, to porozumienie okazało się negatywne, bardzo negatywne. Mogę tutaj podać przykład warmińsko-mazurskiego. Jest to województwo, w którym do tej pory wygrywała opozycja. Tam zazwyczaj PiS zajmowało drugie miejsce. Po raz pierwszy zdarzyło się tak, że PiS zwyciężyło w warmińsko-mazurskim. Elektorat PSL-u został całkowicie pochłonięty przez PiS. To też pokazują sondaże powyborcze, które wskazywały, że PiS uzyskało poparcie 70 proc. mieszkańców wsi – akcentował politolog dr Szymon Gajewski.

Przed nami kolejne wybory – parlamentarne. I tu rodzi się pytanie o dalsze kroki Ludowców? Czy będą kontynuować współpracę z partiami tworzącymi Koalicję Europejską, czy też zdecydują się na samodzielny start w jesiennych wyborach?

Uważam, że PSL żeby jeszcze mieć jakiekolwiek szanse na przetrwanie, musi opuścić tę koalicję i prawdopodobnie tak się stanie – powiedział politolog.

Dyskusję na temat formuły startu w jesiennych wyborach parlamentarnych PSL zaplanowało na sobotę. Z kolei, zarząd Nowoczesnej spotka się w tej sprawie w poniedziałek.

TV Trwam News/RIRM

drukuj