fot. PAP/Radek Pietruszka

Próba zablokowania prac Senatu

Senatorowie Platformy Obywatelskiej próbowali zablokować obrady Senatu. Domagali się m.in usunięcia policji chroniącej budynek parlamentu oraz ponownego głosowania w sprawie budżetu i ustawy dezubekizacyjnej.

Senator Bogdan z Klich mówił o militaryzacji parlamentu. Chodzi o funkcjonariuszy policji i oficerów Biura Ochrony Rządu, którzy chronią budynek po piątkowych wydarzeniach.

– Chcieliśmy wyrazić nasze zaniepokojenie tą sytuacją, ponieważ przynajmniej tym, którzy mieli do czynienia bezpośrednio ze skutkami wprowadzenia stanu wojennego przypomina to najgorsze możliwe praktyki – mówił senator.

Platforma Obywatelska za pośrednictwem wicemarszałka Senatu Bogdana Borusewicza domagała się odroczenia obrad.

– Składam wniosek formalny o odroczenie tego posiedzenia do czasu opuszczenia terenu Sejmu i Senatu przez siły policyjne. Nie będziemy obradować pod taką presją – akcentował senator Bogdan Borusewicz.

– Bardzo proszę o uspokojenie, niepodnoszenie napięcia. Zupełnie niepotrzebnie się państwo denerwujecie. Zapewniam pana marszałka i wysoką izbę, że na terenie izby nie znajdują się funkcjonariusze policji – odpowiadał marszałek Senatu.

Opozycja jednak za wszelką cenę chciała zablokować obrady. Zdaniem PO piątkowe posiedzenie Sejmu było niezgodne z prawem.

– Posiedzenie Sejmu, które miało miejsce 16 grudnia nie było posiedzeniem legalnym, ponieważ nie było kworum – mówił Waldemar Sługocki.

Za pośrednictwem tych argumentów politycy największej partii opozycyjnej chcieli zablokować procedowanie budżetu na przyszły rok oraz prace nad ustawą dezubekizacyjną.

– Teraz państwo nie chcecie debatować nad tą ustawą, która powinna być uchwalona dużo wcześniej. Co to oznacza? To oznacza, że stajecie się niestety – podobnie jak wasze koleżanki i koledzy w Sejmie – solidarni, ale wobec tychże ubeków. A jak się nazywała w przeszłości solidarność wobec ubeków i esbeków? Nazywała się nie solidarnością tylko kolaboracją. Chcecie być tak dzisiaj określeni? – podkreślał senator PiS Jan Żaryn.

TV Trwam News/RIRM

drukuj