PAP/Leszek Szymański

Prezydent A. Duda: Polska potrzebuje kontynuacji polityki zmian, które budują sprawiedliwe i uczciwe państwo

Polska potrzebuje kontynuacji polityki zmian, które budują sprawiedliwe i uczciwe państwo, w którym władza troszczy się o obywateli; dzieło reform nie jest dokończone, trzeba dalszej pracy dla Polski – mówił prezydent Andrzej Duda podczas spotkania z mieszkańcami Garwolina.

Garwolin to kolejny przystanek podczas kampanijnego objazdu DudaBusem starającego się o reelekcję prezydenta Andrzeja Dudy. Mieszkańcy, którzy przybyli na spotkanie powitali go okrzykami „Andrzej Duda to się uda”. Jeszcze przed wejście do sali, w której odbyło się spotkanie, prezydent podziękował za przybycie i wsparcie tym osobom, które ze względów bezpieczeństwa przeciwpożarowego nie mogły wejść do środka.

„Następne (spotkanie) zrobimy jak będzie cieplej na zewnątrz” – mówił Andrzej Duda.

„Na pewno pan wygra” – odpowiadali mu mieszkańcy Garwolina.

Andrzej Duda podczas spotkania podkreślił, że to nie pierwsza jego wizyta w Garwolinie i w regionie. Jak mówił, to jest kolebka polskości; przypomniał, że niedaleko stąd walczono o wolność, wymienił m.in. powstanie kościuszkowskie i bitwę pod Maciejowicami. Prezydent dziękował mieszkańcom za patriotyzm, „który zawsze tutaj tkwił, wraz z gotowością stawania w obronie ojczyzny, dawania świadectwa wiary, świadectwa męstwa i dawania krwi za Polskę”.

Podziękował też za walkę partyzancką prowadzoną przez mieszkańców regionu w czasie II wojny światowej. W tym kontekście nawiązywał do żołnierzy niezłomnych, przypominając o jaką Polskę walczyli.

„Chcieli Polski wolnej, chcieli Polski niepodległej, chcieli Polski suwerennej, która sama stanowi o swoich sprawach, w której my sami stanowimy o swoich sprawach. Chcieli Polski dobrze rządzonej. Polski równych szans” – mówił.

„Wierzę w to głęboko, że oni chcieli takiej Polski, jakiej chcemy też i my: Polski sprawiedliwej, równych szans, silnej, dobrze rządzonej, Polski uczciwej. Polski – jak mówił prezydent Lech Kaczyński – która chroni słabszych i nie musi bać się silnych. My mamy szansę taką Polskę urzeczywistnić i robimy to” – oświadczył.

Prezydent zaznaczył, że budowa takiej Polski to najważniejszy cel, jaki mu przyświecał, gdy sięgał po prezydenturę.

Wspominając poprzednią kampanię prezydencka i wybór na urząd prezydenta, Andrzej Duda ocenił, że „tamta kampania miała zmienić w Polsce bieg spraw i zmieniła”. W tym kontekście wskazał na kwestie wieku emerytalnego, który został podwyższony przez koalicję PO-PSL – jak mówił – „wbrew Polakom”.

„Mieliśmy takie sytuacje, że pewien przywódca partyjny, a wtedy również i państwowy, bo był premierem, stał i patrząc prosto w kamerę mówił, że nie będzie podwyższenia wieku emerytalnego. Mówił to w czasie kampanii wyborczej. Jego ugrupowanie wtedy zwyciężyło w wyborach, po czym zaraz po wyborach podwyższono wiek emerytalny. To właśnie on to zrobił, on i jego współpracownicy” – mówił Andrzej Duda.

Przypominał, że obniżenie wieku emerytalnego było jednym z najważniejszych jego zobowiązań w kampanii w 2015 r. Andrzej Duda podkreślił jednocześnie, że celem jego prezydentury była poprawa jakości życia Polaków. „To jest największe moje marzenie, że kiedy będę tą moją prezydencką służbę kończył, to będę mógł usłyszeć od polskiej rodziny: żyje nam się lepiej, niż wtedy, kiedy pan zaczynał prezydencką służbę”.

Jak wskazywał, realizacji tego celu służyło wprowadzenie takich programów, jak „500 plus”, „300 plus”, czy 13. emerytura.

„Tak wielu polityków mówiło wtedy: tego się nie da zrobić, nie da się obniżyć wieku emerytalnego, nie da się wprowadzić <<500 plus>>. No tak, osiem lat mieli, osiem lat rządzili bez przerwy i co robili? Podwyższali podatki, podwyższali wiek emerytalny” – zwrócił uwagę Andrzej Duda.

Prezydent oświadczył, że Polska potrzebuje kontynuacji polityki zmian, które budują państwo sprawiedliwe, uczciwe, państwo społecznej gospodarki rynkowej, w którym władza troszczy się o obywateli. Jak mówił, w okresie swojej prezydentury realizował i wspierał działania proobywatelskie, które miały poprawiać jakość życia.

Jak tłumaczył uczciwe państwo, to takie, w którym władza nie pozwala okradać obywateli i „robi wszystko, żeby była rzeczywiście realizowana zasada społecznej gospodarki rynkowej, aby to co zostało wypracowane i to, co powinno trafić do Skarbu Państwa, poprzez przede wszystkim podatki, było potem w jak największym stopniu redystrybuowane, czyli zwracane z powrotem ludziom w postaci takich świadczeń, jak <<500 plus>>, czy inne świadczenia”.

„Bardzo bym chciał, aby ta polityka mogła być kontynuowana, aby była realizowana konsekwentnie i spokojnie” – dodał.

Prezydent zadeklarował, że „nie chce obserwować kłótni, awantur i blokowania” przez środowiska polityczne „pozytywnych dla Polski zamian, pozytywnego reformowania obszarów naszego życia publicznego, społecznego, które jeszcze wymagają zreformowania”.

„Jeśli tutaj będą walki, jeśli będzie blokowanie mądrych i dobrze przygotowanych rozwiązań, dalsze reformowanie Rzeczypospolitej w kierunku oczekiwanych zmian, które służą społeczeństwu, może okazać się niemożliwe. Dlatego zdecydowałem się startować w tych wyborach prezydenckich, po to, żeby nadal trwała możliwość realizowania prospołecznych i propaństwowych zmian” – powiedział.

Andrzej Duda zwrócił uwagę, że „dzieło reform nie jest dokończone”.

„Trzeba dalszej konsekwentnej pracy dla Polski, a do tego potrzebna jest zgoda, do tego potrzebne jest współdziałanie. Psują to kłótnie. Jak będzie to blokowane, nic z tego nie będzie, a jest to Polsce i Polakom – w moim przekonaniu – zwyczajnie potrzebne” – podkreślił prezydent.

PAP

drukuj