fot. PAP/EPA

Premier Morawiecki opuścił unijny szczyt w Brukseli

Premier Mateusz Morawiecki opuścił szczyt unijny w Brukseli przed jego zakończeniem.  Powodem tego – jak podały polskie służby dyplomatyczne – są obowiązki w kraju.

Szef polskiego rządu wziął udział w sesji dotyczącej strefy euro i opuścił szczyt zanim unijni liderzy zdecydowali ws. przejścia do kolejnego etapu rozmów ws. Brexitu.

Rano premier Mateusz Morawiecki spotkał się w Brukseli z francuskim prezydentem. Ze źródeł dyplomatycznych wynika, że rozmowa przebiegała w dobrej atmosferze. Podczas niej Emmanuel Macron nawiązał do prowadzonej przez Komisję Europejską procedury praworządności wobec naszego kraju. Polski premier miał zapewnić, że chcemy współpracować z KE w tej sprawie. Przed wyjazdem premier Mateusz Morawiecki krótko rozmawiał też z szefem Komisji Europejskiej Jean-Claude’em Junckerem.

W środę KE ma przeanalizować ustawy o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa i zdecydować ws. ewentualnego uruchomiania artykułu 7 traktatu Unii Europejskiej wobec Polski, co może zakończyć się sankcjami.

Senator Prawa i Sprawiedliwości Jan Maria Jackowski wskazuje, że sprawa ma wymiar polityczny, a nie merytoryczny.

– Ponieważ w tych ustawach nie ma żadnego mechanizmu, który nie byłby znany z jakiegoś kraju europejskiego. Z tego punktu widzenia, te zmiany, które zostały zaproponowane, są po pierwsze zgodne z polską konstytucją, a po drugie zgodne z trójpodziałem władz. Mamy więc tutaj do czynienia nie z merytorycznym działaniem, a jedynie z działaniem o charakterze politycznym i próbą wywarcia presji na pana prezydenta, aby nie podpisywał tych ustaw, ale wszystko wskazuje na to, że pan prezydent te ustawy podpisze – mówi senator Jan Maria Jackowski.

Najprawdopodobniej dziś po południu w Senacie dojdzie do głosowania nad projektami prezydenta Andrzeja Dudy o KRS i SN.

RIRM

drukuj