fot. PAP/EPA

Premier M. Morawiecki: Wydaje się, że doszliśmy do kompromisu ws. brexitu

Wydaje się, że doszliśmy do kompromisu. Mam głęboką nadzieję, że ten kryzys ratyfikacyjny, który trwa od mniej więcej roku, zostanie przełamany – powiedział w czwartek w Brukseli w rozmowie z polskimi dziennikarzami premier Mateusz Morawiecki.

Podczas czwartkowych obrad szczytu unijni liderzy poparli porozumienie ws. brexitu zawarte między UE a Wielką Brytanią. Przywódcy wezwali Komisję Europejską, Parlament Europejski i Radę UE do podjęcia koniecznych kroków, by zapewnić, że porozumienie będzie mogło wejść w życie 1 listopada 2019 rok.

„Cieszę się, że udało się wypracować konstruktywne rozwiązanie w sprawie wyjścia Wielkiej Brytanii z UE” – powiedział premier Mateusz Morawiecki.

Podkreślił, że tematem dyskusji podczas szczytu była kwestia granicy między Irlandią a Irlandią Północną.

„Wydaje się, że doszliśmy do kompromisu. Mam głęboką nadzieję, że ten kryzys ratyfikacyjny, który trwa od mniej więcej roku zostanie przełamany, ale oczywiście to jest decyzja parlamentu brytyjskiego” – dodał szef polskiego rządu.

Mateusz Morawiecki mówił, że nowa formuła porozumienia jest dla Polski bardzo korzystna, bo uwzględnia umowę wyjścia Wielkiej Brytanii z UE wynegocjowaną – jak ocenił – przy „istotnym udziale Polski”.

„Warto też podkreślić, że Polska zawsze namawiała do kompromisu, żeby obie strony chociaż trochę ustąpiły, i dokładnie to się stało” – przekonywał premier RP.

Ocenił, że wynegocjowane porozumienie daje gwarancje m.in. w obszarze rozliczeń finansowych i podkreślił, że najbliższa perspektywa finansowa UE nie jest zagrożona. Ponadto Morawiecki powiedział, że państwa członkowskie i Wielka Brytania dają sobie czas na wypracowanie odpowiednich umów handlowych.

„Coś, co interesuje naszych polskich obywateli na wyspach brytyjskich – bardzo ważne, że dotrzymane będą wszelkie warunki z wcześniej przeze mnie uzgodnionymi z panią premier Theresą May, a teraz z premierem Borisem Johnsonem – warunki życia, prawa nabyte polskich obywateli w Wielkiej Brytanii i oczywiście na zasadzie wzajemności obywateli brytyjskich w Polsce” – powiedział Mateusz Morawiecki.

Pytany o wyjście Wielkiej Brytanii z UE 1 listopada premier Morawiecki odpowiedział, że teraz wszystko jest w rękach parlamentu brytyjskiego.

„Jest to ustępstwo z obu stron, jest to kompromis, który powoduje, że nie ma tej granicy irlandzko-irlandzkiej, czyli to, o co chodziło Wielkiej Brytanii, zostało niejako wprowadzone pośrednio do tej umowy, a jednocześnie my, Polska również mamy zapewnione funkcjonowania jednolitego rynku we właściwy sposób” – powiedział szef polskiego rządu.

„Nasze oczekiwania zostały spełnione” – dodał.

Zgodnie z porozumieniem Irlandia Północna będzie nadal podlegała ograniczonemu zestawowi unijnych regulacji, głównie dotyczących dóbr. Wszelkie procedury celne dotyczące dóbr będą odbywały się w punktach wejścia do Irlandii Północnej. Władze brytyjskie będą odpowiedzialne za egzekwowanie zasad unii celnej UE w Irlandii Północnej.

Irlandia Północna pozostanie w granicach brytyjskiego terytorium celnego, jednak jednocześnie pozostanie punktem wejścia na unijny jednolity rynek. Władze Wielkiej Brytanii będą mogły nakładać brytyjskie taryfy na produkty przychodzące z krajów trzecich tak długo, jak te dobra będą docierały na terytorium Irlandii Północnej, ale nie będzie ryzyka, że dotrą na unijny jednolity rynek. Dla dóbr, w przypadku których będzie takie ryzyko, nakładane będą przez władze brytyjskie unijne taryfy.

Strony uzgodniły kwestie dotyczące VAT, aby uniknąć zachwiania konkurencji na jednolitym rynku dóbr.

Premier Morawiecki odniósł się także do kolejnych tematów rozmów podczas unijnego szczytu i podkreślił, że wieczorna dyskusja dotycząca rozpoczęcia rozmów akcesyjnych z Albanią i Macedonią Północną jest bardzo ważna dla Polski ze względu na bezpieczeństwo granic zewnętrznych oraz migrację. Zdaniem szefa polskiego rządu, jeśli UE chce być globalnym graczem, musi zaznaczyć swoją obecność w związku z trudną sytuacją na Bliskim Wschodzie i zapewnić bezpieczeństwo zewnętrznych granic UE. Deklarował, że będzie przekonywać unijnych liderów do dotrzymania zobowiązań w sprawie rozmów akcesyjnych z państwami Bałkanów Zachodnich.

„Jest z całą pewnością w interesie UE dokończyć proces integracji Bałkanów Zachodnich tak, żeby granice zewnętrzne UE były w sposób geograficzny właściwie ukształtowane i dzięki temu żebyśmy mogli skutecznie bronić się przed zewnętrzną migracją, przed nielegalnymi uchodźcami” – powiedział szef polskiego rządu.

W tej kwestii nie ma jednak zgody ze względu na sprzeciw Francji wobec otwarcia rozmów z obydwoma bałkańskimi krajami. Zastrzeżenia do Macedonii Płn. miały też jednak inne stolice. Większość, w tym Polska, chce otwarcia drzwi do rozmów z Tiraną i Skopje.

Premier Mateusz Morawiecki podkreślił, że w trakcie kolacji poruszy także temat podpisanego przez niego listu kilku krajów Europy Środkowej dotyczący pakietu mobilności.

„Polska bardzo mocno obstaje za zdrowym rozsądkiem, za podniesieniem konkurencyjności całej gospodarki europejskiej przez podtrzymanie swobody świadczenia usług transportowych, logistycznych, spedycyjnych. Zdrowy rozsądek również ze względów klimatycznych” – dodał.

Szef polskiego rządu pytany, czy otrzymał gratulacje od unijnych liderów w związku z wygraną w wyborach parlamentarnych przez PiS, mówił, że otrzymał „bardzo liczne gratulacje”, m.in. od prezydenta Francji Emmanuela Macrona.

„Podeszli do mnie z gratulacjami i niektórzy bardziej dociekliwie pytali, jak to zrobiliśmy, bo zdają sobie sprawę, że jest to sukces bezprecedensowy, porównując do historii politycznej Polski ostatnich 30 lat” – dodał.

PAP

drukuj