fot. PAP/Leszek Szymański

Prawo i Sprawiedliwość zakończyło regionalną konwencję w Suwałkach

W Suwałkach odbyła się regionalna konwencja Prawa i Sprawiedliwości. Z mieszkańcami regionu spotkali się kandydaci ugrupowania w wyborach do Parlamentu Europejskiego.

Tegoroczne wybory do europarlamentu są niezwykle istotne. To od nich zależy, jakie miejsce będzie miała Polska w Unii Europejskiej – wskazywał wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Jarosław Zieliński.

– I dlatego wystawiliśmy bardzo mocne listy, mocnych kandydatów, dobre drużyny w poszczególnych okręgach wyborczych z wielką nadzieją, że te wybory wygramy, i że Polska będzie lepiej reprezentowana w najbliższej kadencji w Parlamencie Europejskim – powiedział Jarosław Zieliński.

Ostatnie napięcia na linii Polska–Komisja Europejska wynikały m.in. z niezrozumienia polskich argumentów oraz z działalności totalnej opozycji.

– Ale nawet w tych trudnych warunkach dzięki zawieraniu sojuszy, także z państwami Europy Środkowo-Wschodniej, udaje nam się czasami osiągać sukcesy – oznajmił poseł PiS Dariusz Piontkowski.

Przykładem jest chociażby polityka migracyjna. To dzięki nieugiętej postawie przede wszystkim Polski i Węgier unijne instytucje zrezygnowały z przymusowej relokacji. Ale trzeba zrobić znacznie więcej – wskazywał obecny europoseł PiS prof. Karol Karski.

– Chcemy kontynuować politykę zrównoważonego rozwoju, chcemy utrzymania funduszu spójności – stwierdził prof. Karol Karski.

Jak wskazywał europoseł, w poprzedniej perspektywie finansowej Donald Tusk zapowiadał, że to już ostatnia polityka spójności i więcej pieniędzy nie będzie. Unijne środki są nam jednak nadal potrzebne.

– Jak jechaliśmy, to żona mi mówiła, zrób coś, żeby ta droga, po której jedziemy z Bryzgla do Suwałk nie była taka dziurawa. Proszę państwa, od Parlamentu Europejskiego do drogi w Bryzglu wiedzie bardzo prosta droga, bo jeżeli byłyby środki, to oczywiście trzeba by to załatać i zrobić – mówił Romuald Łanczkowski, kandydat Zjednoczonej Prawicy do Parlamentu Europejskiego.

To jednak zależy od tego, jaka będzie reprezentacja Polski w Unii. Decyzję podejmą wyborcy już 26 maja.

TV Trwam News/RIRM

drukuj