fot. PAP/Wojtek Jargiło

Powstanie 14. Zachodniopomorska Brygada Obrony Terytorialnej

Na Pomorzu Zachodnim powstanie 14. Zachodniopomorska Brygada Obrony Terytorialnej. Jednym z pierwszych zadań jest powołanie dowództwa tej jednostki.

Przystępujemy w Wojskach Obrony Terytorialnej do czwartego etapu rozwoju wojsk, czyli formowania WOT na ścianie zachodniej” – powiedział w czwartek w Szczecinie zastępca dowódcy Wojsk Obrony Terytorialnej gen. brygady Artur Dębczak.

W województwie zachodniopomorskim powstanie 14. Zachodniopomorska Brygada Obrony Terytorialnej” – kontynuował gen. brygady Artur Dębczak.

Jednym z pierwszych naszych działań będzie powołanie dowództwa z obecnym tutaj dowódcą tej jednostki pułkownikiem Grzegorzem Kaliciakiem, który zajmie się w pierwszej części formowaniem dowództwa oraz jednego z batalionów, który będzie ulokowany w Choszcznie” – dodał gen. brygady Artur Dębczak.

Pułkownik Kaliciak pełnił obowiązki dowódcy 6. Mazowieckiej Brygady Obrony Terytorialnej, jestem zatem pewien, że doświadczenia jakie wyniósł z formowania tej brygady przyniosą skutek na ziemi zachodniopomorskiej” – podkreślał zastępca dowódcy Wojsk Obrony Terytorialnej.

Dowództwo 14. Brygady ma się znajdować w obiektach pułku inżynieryjnego przy ul. Metalowej w Szczecinie. Jak dodał płk Kaliciak, następnym krokiem będzie utworzenie batalionu lekkiej piechoty w Choszcznie.

Wojewoda zachodniopomorski Tomasz Hinc zapewnił, że „WOT już na etapie formowania bardzo mocno angażują się we wspieranie społeczności lokalnej w różnych trudnych sytuacjach. (…) Również na terenie województwa zachodniopomorskiego, jeśli zajdzie taka potrzeba, to będą nas wspierać” – dodał.

Płk Kaliciak to uczestnik wojen w Iraku i Afganistanie. Był dowódcą akcji obrony ratusza w Karbali. W Afganistanie został ranny podczas wybuchu miny-pułapki. Został odznaczony przez prezydenta RP Krzyżem Kawalerskim Krzyża Wojskowego za osobiste męstwo w akcji bojowej.

Wojska Obrony Terytorialnej, których zadaniem jest wsparcie służb ratowniczych, usuwanie skutków klęsk żywiołowych i pomoc lokalnym społecznościom, a w razie wojny wsparcie wojsk operacyjnych, liczą już blisko 22 tys. osób. Docelowa liczebność to 53 tysiące.

PAP

drukuj