fot. twitter.com

Podkarpackie: funkcjonariusze KAS i CBŚP rozbili grupę przemycającą narkotyki

Grupę przemycającą narkotyki z Kanady i Niemiec do Polski rozbili funkcjonariusze KAS z Podkarpacia oraz policjanci z CBŚP. W sprawie zatrzymanych zostało 9 osób. Grupa mogła wprowadzić do obrotu ponad 15 kg narkotyków.

Jak poinformowała PAP w piątek Edyta Furman z Izby Administracji Skarbowej w Rzeszowie śledztwo zapoczątkowało ujawnienie w przesyłce z Kanady 0,67 kg narkotyków.

„W trakcie kontroli celno-skarbowej przesyłki z Kanady funkcjonariusze oddziału celnego w Przemyślu ujawnili narkotyki. Zgodnie z deklaracją nadawcy przesyłka powinna zawierać odzież” – dodała.

W wyniku wspólnej akcji podkarpackiej KAS i CBŚP w Przemyślu funkcjonariusze obu służb zlikwidowali grupę przestępczą zajmującą się przemytem narkotyków z Kanady i Niemiec do Polski. Narkotyki trafiały głównie na teren Podkarpacia, a następnie wprowadzane były do dalszego obrotu na terenie całej Polski. Narkotyki i środki psychotropowe przemycane były w paczkach przesyłanych za pośrednictwem poczty i firm kurierskich. Przy zgłoszeniu celnym deklarowano w głównej mierze odzież.

Jak podkreśliła Furman, w czasie przeszukań miejsc pobytu członków grupy ujawniono również dokumenty przesyłek pocztowych kierowanych do Finlandii i Rumunii.

„Z kolei na terenie Niemiec tamtejsze służby zatrzymały kolejną partię marihuany, której odbiorcami mieli być członkowie grupy przestępczej z Podkarpacia” – zaznaczyła.

W czasie przeszukań ujawniono również ponad 2,3 kg amfetaminy, 672 gramy marihuany oraz środki psychotropowe LSD i MDMA.

„Zatrzymano 9 osób. Z zabezpieczonego materiału dowodowego wynika, że grupa mogła wprowadzić do obrotu ponad 15 kg narkotyków” – podkreśliła Edyta Furman.

Sąd wobec jednej osoby zastosował areszt tymczasowy. Wobec ośmiu osób zastosowano dozór policji oraz poręczenia majątkowe.

Jak ustalono grupa działała na terenie całego kraju od czerwca 2018 r. do kwietnia 2019 r.

Śledztwo w tej sprawie prowadzą funkcjonariusze CBŚP pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Krośnie.

PAP/RIRM

drukuj