fot. PAP/Darek Delmanowicz

PO zachęca do składania na masową skalę protestów wyborczych; Do 3 sierpnia decyzja SN w sprawie ważności wyborów prezydenckich

Najpóźniej 3 sierpnia Sąd Najwyższy rozstrzygnie o ważności wyborów prezydenckich. Część zwolenników Rafała Trzaskowskiego dąży do unieważnienia wyborów poprzez składanie na masową skalę protestów wyborczych. Politycy Platformy Obywatelskiej zastanawiają się, jak wykorzystać poparcie, jakie uzyskał Rafał Trzaskowski w niedzielnych wyborach, do wzmocnienia partii.

Do czwartku do Sądu Najwyższego składać można protesty wyborcze. Na chwilę obecną protestów jest jedenaście. Ich liczba wzrośnie – przewiduje rzecznik SN sędzia Aleksander Stępkowski.

– Wiemy, że wpływają protesty do konsulatów, bo konsulaty są z nami w stałym kontakcie. Wiemy, że otrzymaliśmy przynajmniej kilkanaście protestów z konsulatów i one są w trakcie rejestracji – oznajmił Aleksander Stępkowski.

Protesty związane są z niedostarczeniem pakietów wyborczych na czas czy brakiem pieczątki na karcie do głosowania. Do składania protestów wyborczych zachęca Platforma Obywatelska. Komitet Rafała Trzaskowskiego ma już przygotowany swój protest wyborczy. Według prof. Zdzisława Winnickiego, wybór Andrzeja Dudy nie jest zagrożony.

– Inicjatywa protestów wyborczych jest stara jak procesy wyborcze. Ale nie należy spodziewać się w tym zakresie szczególnych zawirowań – stwierdził prof. Zdzisław Winnicki.

Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego do 3 sierpnia ma czas na podjęcie uchwały w sprawie ważności wyboru prezydenta. Do tego czasu protesty wyborcze zostaną rozpoznane.

– Termin 3 sierpnia uważam za niezagrożony – powiedział rzecznik SN.

O przebiegu kampanii wyborczej i przyszłości PO rozmawiał zarząd krajowy Platformy. Trzeba wykorzystać potencjał Rafała Trzaskowskiego – zauważył poseł PO Michał Szczerba.

– Ponad 10 mln wyborczyń i wyborców – oni czekają na propozycje nie tylko programowe, ale także organizacyjne. Bardzo ważne jest, aby Rafał Trzaskowski taki plan zakreślił – mówił Michał Szczerba.

Według rzecznika PO Jana Grabca, Rafał Trzaskowski mógłby mniej czasu poświęcać funkcji prezydenta Warszawy, a więcej polityce ogólnopolskiej.

– Będziemy wszyscy namawiać Rafała Trzaskowskiego, by nie wracał do ratusza na cały etat, ale poświęcił też trochę części swojego życia na arenę ogólnopolską. To bardzo ważne – podkreślał Jan Grabiec.

Rzecznik źle sformułował myśli – przekonywała Katarzyna Lubnauer z Koalicji Obywatelskiej.

– Pierwszym zadaniem Rafała Trzaskowskiego jest to, do czego się zobowiązał w wyborach samorządowych w 2018 roku, że jest prezydentem Warszawy i on też tak to traktuje – argumentowała Katarzyna Lubnauer.

Warszawski radny PiS Piotr Mazurek nazwał słowa Jana Grabca żartem i powiedział, że będzie podobnie jak w trakcie kampanii wyborczej, kiedy to Rafał Trzaskowski zarządzał stolicą zdalnie.

– Widzimy skutki zarządzania zdalnego. Widzimy, co się działo, jeśli chodzi o kwestie nadzoru na komunikacją publiczną; widzimy, co się działo, jeśli chodzi o walkę z podtopieniami. (…) Rafał Trzaskowski generalnie dosyć dużo czasu poświęcał już wcześniej na inne obowiązki niż miejskie, np. na bardzo częste podróże do Brukseli – akcentował Piotr Mazurek.

Platforma wszelkimi sposobami chce wykorzystać dobry wynik wyborczy Rafała Trzaskowskiego. Jak powiedział przewodniczący PO Borys Budka, możliwe jest rozszerzenie Koalicji Obywatelskiej o samorządowców. Według senatora PO Bogdana Zdrojewskiego, można powrócić do szerokiej koalicji opozycji.

Uważam, że budowanie szerokiej formuły to dobry kierunek, ale musi być on budowany na kompletnie innych zasadach niż budowany w wyborach do Parlamentu Europejskiego – stwierdził Bogdan Zdrojewski.

Ponownym połączeniem sił nie są zainteresowani byli koalicjanci z Lewicy i z PSL-u.

– Czasy Zjednoczonej Partii Robotniczej się skończyły. Myślę, że dobrze, że jest różnorodność na scenie politycznej – ocenił Dariusz Wieczorek z Lewicy.

– My jesteśmy skoncentrowani na budowie naszego wspólnego projektu politycznego, jakim jest Koalicja Polska – oświadczył Dariusz Klimczak z PSL-u.

Przez trzy lata plany Platformy Obywatelskiej mogą stracić na znaczeniu – zauważył politolog dr Łukasz Stach.

– Następne wybory musiałyby być za pół roku, żeby to miało jakiekolwiek znaczenie. Następne wybory mamy za 3 lata i tego typu pomysł jest wyrazem pewnej bezsilności obozu PO – wskazał dr Łukasz Stach.

Prezydent Warszawy znalazł w środę czas na spotkanie z Jurkiem Owsiakiem.

 „Dziś z Jurkiem Owsiakiem rozmawiałem o rozwinięciu współpracy Fundacji WOŚP z samorządami” – napisał na Twitterze Rafał Trzaskowski.

Do tej pory nie spotkał się jednak z prezydentem Andrzejem Dudą, który do Pałacu Prezydenckiego zapraszał go tuż po wyborach.

TV Trwam News

drukuj