fot. twitter.com/CBAgovPL

Po kontroli CBA projektu użycia skażonego drewna do produkcji paliw – zawiadomienie do prokuratury

CBA skierowało do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa po kontroli w lubuskim Urzędzie Marszałkowskim i wpisanego do Regionalnego Programu Operacyjnego projektu uzyskania technologii wykorzystania skażonego drewna do produkcji paliw.

Zgodnie z wynikami kontroli podczas projektu miało dojść do nieprawidłowego wydania przez prowadzącą go spółkę prawie 1,4 mln zł – wynika z ustaleń PAP. Szkody miały ponieść Urząd Marszałkowski Województwa Lubuskiego i Główny Instytutu Górnictwa.

Rzeczniczka prasowa Prokuratury Regionalnej w Poznaniu Anna Marszałek potwierdziła w rozmowie z PAP, że CBA złożyła takie zawiadomienie.

„Sprawa 11 marca przekazana została do prowadzenia Prokuraturze Okręgowej w Zielonej Górze” – podała prokurator Marszałek.

„Zielonogórska prokuratura okręgowa 17 marca przyjęła zawiadomienie CBA wraz z załącznikami” – powiedział jej rzecznik prasowy prok. Zbigniew Fąfera.

Zaznaczył, że z tego powodu działania są na zupełnie wstępnym etapie.

Zastępca dyrektora departamentu programów regionalnych w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Lubuskiego Daniel Roguski mówił w czerwcu PAP, że kontrola dotyczy dotacji z 2016 r. dla spółki komandytowej Global Trade Mash na technologię biodetoksyfikacji odpadów drewnianych impregnowanych olejem kreozotowym. Zgodnie z projektem takie drewno miałoby – po unieszkodliwieniu trucizn – służyć jako paliwo lub komponent do produkcji paliw.

Z informacji na stronach internetowych urzędu wynika, że z osi Gospodarka i innowacje na badania i rozwój spółka z Gorzowa Wielkopolskiego miała otrzymać 5,3 mln zł dotacji do wartego 7,6 mln zł projektu.

Według nieoficjalnych informacji prowadzący kontrolę funkcjonariusze poznańskiej delegatury Centralnego Biura Antykorupcyjnego sprawdzali samą decyzję o udzieleniu wsparcia finansowego tej firmie przez samorząd województwa w ramach regionalnego programu operacyjnego. Wówczas z ustaleń Biura, do których dotarła PAP wynikało, że dofinasowanie z programu otrzymała spółka, która nie prowadziła wcześniej żadnej działalności gospodarczej.

Naczelnik wydziału komunikacji społecznej CBA Temistokles Brodowski potwierdził, że funkcjonariusze z poznańskiej delegatury Biura prowadzili w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Lubuskiego kontrolę, która trwała od czerwca 2018 r. do stycznia 2019 r. i zakończyła się skierowaniem wniosku do prokuratury.

Według informacji PAP Global Trade Mash wydała pozyskane z dotacji środki na cele w znacznej części niezgodne z ich przeznaczeniem. W tym nielegalnym procederze pominięto i narażono na finansową szkodę Główny Instytut Górnictwa. To Instytut faktycznie realizował usługi badawcze zlecone przez spółkę – ustalono podczas kontroli.

Sposobem na wyprowadzenie pieniędzy z projektu miał być łańcuch transakcji – Global Trade Mash nabywała od wybranych, działających w porozumieniu z nią firm, towary i usługi za kwoty wielokrotnie przekraczające ich wartość rynkową.

Przedsiębiorstwa miały wystawiać na rzecz spółki faktury dokumentujące sztucznie zawyżone koszty towarów i usług, przedstawianych w rozliczeniu dotacji z RPO województwa lubuskiego.

Według informacji PAP kontrolerzy CBA udaremnili niekorzystne rozporządzenie mieniem urzędu marszałkowskiego szacowane na ponad 2,6 mln zł, natomiast szkoda w majątku urzędu miała wynieść prawie 1,4 mln zł.

Kreozotem uzyskiwanym ze smoły impregnowano drewniane podkłady kolejowe, słupy telefoniczne czy energetyczne. Według naukowców zawiera on substancje rakotwórcze, które nie podlegają naturalnej biodegradacji i odkładają się w glebie, roślinach oraz u zwierząt i ludzi.

Według informacji na stronie internetowej spółki firma przyjmuje do magazynowania i utylizacji odpady – drewniane podkłady kolejowe. Drewno na podkłady było konserwowane olejami kreozotowymi i po usunięciu z torowisk traktowane jest, jako odpad niebezpieczny. Planowanymi efektami projektu jest stworzenie innowacyjnej metody recyklingu wycofanych z eksploatacji podkładów tak, aby po przetworzeniu zostały zmienione w bezpieczny, przyjazny dla środowiska produkt – podaje spółka.

Partnerem naukowym firmy jest Główny Instytut Górnictwa w Katowicach oraz Zachodniopomorski Uniwersytet Technologiczny w Szczecinie, a plac magazynowy firmy znajduje się w Międzyrzeczu (Lubuskie) – napisano na stronie spółki.

PAP

drukuj