P. Uściński: Polityka prorodzinna powinna pobudzać kreatywność samorządów

W programie „Polski punkt widzenia” w TV Trwam poseł PiS Piotr Uściński podkreślił, że nie ma ustawy, która jednoznacznie wskazywałaby, jak politykę prorodzinną mają prowadzić samorządy, ale daje to pewne możliwości na kreatywne działania samorządów w tej sprawie.

Polityka prorodzinna istnieje w samorządach od początku chociaż by w ustawach kompetencyjnych: o samorządzie gminnym, powiatowym i wojewódzkim – wskazał członek sejmowej podkomisja stałej ds. ustroju samorządu terytorialnego.

Wszystkie szczeble samorządu mają wpisane jako jedno z podstawowych zadań – prowadzenie polityki prorodzinnej. Przy całym katalogu tych zadań, które są w samorządach, do każdego zadania jest ustawa i samorząd dokładnie wie, jak ma realizować dane zadania. Jeśli jest np. oświata, to samorządy wiedza, co mają w zakresie oświaty robić. To samo z służbą zdrowia, geodezją czy ratownictwem. Natomiast w zakresie polityki prorodzinnej jest pozostawiana pewna dowolność. To jest dobre, bo pozwala samemu kreować tę politykę, ale z drugiej strony brak ustawy i brak nałożonych konkretnych zadań w zakresie polityki prorodzinnej – chociaż ostatnio nałożono prowadzenie programu „500 plus” – różnie wpływa na tą politykę. Jedne samorządy się bardziej angażują, a inne mniej – powiedział parlamentarzysta.

Wypłata zasiłków czy dożywianie dzieci z biednych rodzin to są oczywiście bardzo ważne zadania samorządu, ale nie jest to polityka typowo prorodzinna – wskazał.

Tego typu sprawy są zadaniami pomocy społecznej, które samorząd też ma realizować. Odrębnym zadaniem jest polityka prorodzinna i nie można jej mylić z polityką socjalną. Często te polityki się przenikają, ale polityka prorodzinna nastawiona jest na dobro rodzin, wzmacnianie roli małżeństwa, wzmacnianie autorytetu rodziców czy promocję dzietności[…]. Tam, gdzie pojawia się pomoc najuboższym rodzinom, to jest bardziej polityka socjalna i społeczna. Polityka prorodzinna jest bardziej oderwana od sytuacji materialnej – powiedział poseł Piotr Uściński.

Nie ma ustawy, która regulowałaby jak powinna być realizowana polityka prorodzinna. I dobrze – zaznaczył polityk, który przez 17 lat działał w samorządzie.

Nie jestem zwolennikiem zbytniej regulacji życia. Jako były samorządowiec uważam, że system prawny zbyt ostro pokazuje samorządom, co one powinny robić i jak. To jest zbyt mocno wyregulowane. Samorządowcy mają wręcz taki „gorset” na szyi i muszą robić dokładnie to, co jest nakazane prawnie. Powinna być jakaś ustawa, ale na zasadzie otwierania możliwości. Źle by było, gdyby powstała ustawa o charakterze prorodzinnym i byłoby tam napisane od A do Z, jak tę politykę realizować w samorządach. Wtedy zamknęlibyśmy już możliwość kreatywnego działania i wymyślania nowych rzeczy. Samorządom trzeba jak najbardziej ułatwić to i inspirować, żeby się prześcigały w różnych pozytywnych działaniach dla rodziny – podkreślił poseł Prawa i Sprawiedliwości Piotr Uściński.

Cały program „Polski punkt widzenia” można zobaczyć [tutaj].

RIRM

drukuj