fot. R.Sobkowicz/Nasz Dziennik

Nie milkną komentarze po przyjęciu ustawy degradacyjnej

Przyjęta przez Sejm i Senat ustawa degradacyjna spotyka się z ostrą krytyką totalnej opozycji, a także środowisk postkomunistycznych. Sojusz Lewicy Demokratycznej zapowiada walkę o prawa wojskowych, których dotkną nowe przepisy.

Ustawa degradacyjna powinna być uchwalona trzy dekady temu, tak jak to się stało w innych krajach postkomunistycznych – mówił senator Prawa i Sprawiedliwości Jan Maria Jackowski.

– W Polsce przez filozofię grubej kreski tego nie dokonano i stąd rozmyto różnicę między PRL-em, a odzyskującą niepodległość Rzeczpospolitą. I stąd dopiero teraz robimy takie ustawy jak: dekomunizacja ulic, dekomunizacja przestrzeni publicznych, a więc tych wszystkich pomników, utrwalaczy władzy – wskazał senator PiS Jan Maria Jackowski.

Totalna opozycja przekonuje, że ustawa degradacyjna jest zasłoną dymną dla obecnej polityki Prawa i Sprawiedliwości.

– Ta ustawa nie jest ustawą, która ma przywracać jakikolwiek morale w polskim wojsku. Jest ustawą czysto polityczną; ustawą, która jest skierowana do elektoratu PiS – komentował poseł Platformy Obywatelskiej Marcin Kierwiński.

PO równocześnie zapewnia, że potępia czyny gen. Czesława Kiszczaka i gen. Wojciecha Jaruzelskiego.

– Tu nie ma sporu. Spór jest o to, czy granicą dla ludzi nie powinna być śmierć i czy po tym czasie nie powinien być raczej sąd ostateczny i historia, a nie wyciągnie ludzi z grobów, bo dzisiaj tak naprawdę o tym rozmawiamy – mówił poseł PO Cezary Tomczyk.

W obronę komunistycznych zbrodniarzy włączyli się postkomuniści z SLD.

– Drogi ludzkie są różne. Są pełne zasług. Są pełne rzeczy, które można potępić. Sojusz Lewicy Demokratycznej będzie postaci gen. Jaruzelskiego bronił – powiedział przewodniczący SLD Włodzimierz Czarzasty.

Komunistycznych wojskowych przed nową ustawą chce bronić córka Wojciecha Jaruzelskiego, Monika.

– Aby zobaczyć, jak ta ustawa może być szkodliwa dla wojska, dla rodzin wojskowych, postanowiliśmy powołać centrum monitorowania skutków ustawy degradacyjnej, która będzie sprawdzała, jakie konsekwencje dla ludzi związanych z wojskiem ta nowa ustawa przynosi – zapowiedziała Monika Jaruzelska, córka Wojciecha Jaruzelskiego.

Marek Bielec ze związku Żołnierzy Wojska Polskiego przekonuje, że nowa ustawa uderzy w wiernych narodowi wojskowych.

– Dla żołnierza narodu polskiego nie ma nic gorszego, nic bardziej upokarzającego, jak degradacja, która nie ma żadnego odniesienia do jego służby ojczyźnie – zaznaczył Marek Bielec, prezes związku Żołnierzy Wojska Polskiego.

Z automatu zdegradowani zostaną tylko członkowie zbrodniczej Wojskowej Rady Odrodzenia Narodowego, które nawet według prawa PRL była nielegalna. Pozostali wojskowi będą mieli możliwość odwołania.

– Jest procedura indywidualna z możliwością odwołania się do wojewódzkich sądów administracyjnych – podkreślił senator PiS Jan Maria Jackowski.

Ta furtka jest bardzo ważna – podkreślił były żołnierz zawodowy, poseł Kukiz‘15 Paweł Szramka.

– Tutaj nie możemy wszystkich wrzucać do jednego worka. Powinniśmy bardzo roztropnie każdemu przypadkowi z osobna się przyglądać – wskazał poseł.

Tv Trwam News/RIRM

drukuj