fot. Mateusz Marek/Nasz Dziennik

Negocjacje w sprawie płacy minimalnej ruszą w tym tygodniu

W tym tygodniu rozpoczną się pierwsze negocjacje w spawie płacy minimalnej. Rząd zaproponował, by od nowego roku wynagrodzenie wzrosło o 80 zł i wynosiło 2080 zł.

Związki zawodowe domagają się jednak co najmniej dwa razy większej podwyżki, czyli o 160 złotych w przypadku „Solidarności”. Z kolei przedsiębiorcy mówią o 50 złotych podwyżki.

Do 15. czerwca rząd ma przedstawić Radzie Dialogu Społecznego do negocjacji swoją propozycję ws. wysokości przyszłorocznej płacy minimalnej.

Propozycja „Solidarność” to realizacja wcześniejszych zapowiedzi i jest oparta o dokładne wyliczenia – podkreślił wiceprzewodniczący NSZZ „Solidarność” Bogdan Biś.

– 160 złotych, które my proponujemy, wynika z tej naszej wcześniejszej propozycji, którą złożyliśmy w prawie dochodzenia do wysokości 50 proc. średniego wynagrodzenia. Biorąc pod uwagę wysokość wzrostu PKB, tak nam akurat wychodzi: między 140 a 160 zł – i taka jest nasza propozycja w tej chwili. Pracodawcy proponując 50 zł nie popisują się specjalnie. Argumentacja niektórych, że nie ma takiego wzrostu wydajności to jest ośmieszanie się, ponieważ ta wydajność od wielu lat zdecydowanie rosła i wtedy pracodawcy też nie byli za podwyższaniem pracy minimalnej, więc to jest żaden argument – zauważył Bogdan Biś.

Minimalna stawka godzinowa miałaby wzrosnąć o 50 gr i wynieść 13,50 zł. Rada Dialogu Społecznego będzie miała 30 dni na wynegocjowanie wspólnego stanowiska. Przy braku porozumienia wysokość przyszłorocznej podwyżki ustali Rada Ministrów. Ostateczny termin to 15 września.

RIRM

drukuj