fot. flickr.com

„Nasz Dziennik”: Luka pokoleniowa wśród maszynistów staje się coraz większym problemem

Luka pokoleniowa wśród maszynistów staje się coraz większym problemem na polskiej kolei – czytamy w „Naszym Dzienniku”. Obecnie najliczniejszą grupę pracowników stanowią maszyniści w wieku 55 lat. 

Problem braku rąk do pracy dostrzega resort infrastruktury. Wskazuje, że w najbliższych latach rozwój kolei spowoduje wyższe zapotrzebowanie na kierujących pociągami.

Jak mówi szef Związku Zawodowego Maszynistów w Polsce Leszek Miętek, w celu pozyskania nowych maszynistów konieczna jest zmiana systemu edukacji kandydatów.

– Luka pokoleniowa i systemowe podejście do szkolenia nowych kadr zostanie uporządkowane wtedy, kiedy odrodzi się pozamykane szkolnictwo kolejowe. W tej chwili niektóre szkoły zaczynają powoli uruchamiać kierunki kolejowe. Niestety, jest problem zarówno z wykładowcami, jak i podręcznikami, bo książki zatrzymały się na latach 70. i 80. Dzisiaj tabor jest dużo nowszy, wyposażony w nowe technologie i brakuje podręczników do nauki zawodu. Uruchomienie tego szkolnictwa kolejowego wcale nie będzie takie proste – zaznacza Leszek Miętek.

Ze względu na bardzo odpowiedzialny charakter pracy kandydat na maszynistę musi spełniać także szereg wymogów zdrowotnych. Taka osoba nie może mieć m.in. problemów ze wzrokiem lub słuchem.

Według wyliczeń Urzędu Transportu Drogowego, w 2031 r. w spółkach kolejowych powinno być zatrudnionych ok. 22 tys. maszynistów. Na koniec 2019 r. czynnych maszynistów jest blisko 17 tysięcy.

RIRM

drukuj