fot. PAP/EPA

Możliwe nowe unijne restrykcje dla modelu biznesowego używanego przez firmę Uber

Już wkrótce wykorzystywany przez firmę Uber model biznesowy może zostać obłożony w krajach unijnych restrykcjami obowiązującymi korporacje taksówkowe.

Powodem jest wczorajsze orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości UE, w którym wskazano, że oferowana przez Ubera możliwość nawiązywania kontaktów pasażerów z kierowcami jest usługą transportową.

Nie uznano argumentacji amerykańskiej firmy, że Uber nie jest czymś na kształt firmy taksówkarskiej, a jedynie dostarcza aplikację, z której korzystają zainteresowani.

Były minister transportu, poseł Jerzy Polaczek, podkreślił w rozmowie z Radiem Maryja, że orzeczenie Trybunału odpowiada na dużo pytań, jakie budziła w wielu państwach kwestia działalności Ubera.

– Dzisiaj, po tym orzeczeniu, jest dość konkretna podstawa prawna dająca możliwość pewnym korektom w stosownych przepisach ustawowych. Tak jak wcześniej deklarował pan minister Adamczyk, ta kwestia będzie na pewno przedmiotem inicjatywy sejmowej w taki sposób, żeby uniknąć nie tylko tych sporów, ale przede wszystkim dość znaczącej nierównowagi, jeśli chodzi o zakres praw i obowiązków, jakie są nakładane na cały pozostały sektor usług przewozowych – zaznaczył Jerzy Polaczek.

Uber to amerykańskie przedsiębiorstwo, które utworzyło aplikację mobilną. Służy ona do zamawiania usług transportu samochodowego poprzez kojarzenie pasażerów z kierowcami korzystającymi z aplikacji.

Działalność firmy wywołuje emocje i protesty w wielu państwach unijnych. W części z nich już zakazano usługi UberPop, w ramach której żadne koncesje na przewóz osób nie są potrzebne.

W Polsce oraz krajach bałtyckich dalej jest ona dostępna, choć w naszym kraju trwają prace nad nowelizacją ustawy o transporcie drogowym w tym zakresie.

RIRM

drukuj