fot. wikipedia

MON podpisze umowę na zakup 32 samolotów F-35

W najbliższych dniach resort obrony podpisze z Amerykanami umowę na zakup 32 samolotów F-35. Według ustaleń „Dziennika Gazety Prawnej”, cena za nie wyniesie ok. 4 mld dol. i najpewniej zmieści się w przedziale 15–17 mld zł.

To taniej, niż przewiduje zawarty niedawno kontrakt z Belgią. Negocjacje w sprawie zakupu F-35 – jak mówił w mediach szef MON Marusz Błaszczak – są już w zasadzie sfinalizowane, zostały tylko drobne sprawy proceduralne.

Dr Marcin Paluch z Lotniczej Akademii Wojskowej w Dęblinie podkreślił, że myśliwce F-35 to maszyny na miarę naszego skoku cywilizacyjnego.

– F-35 to jednomiejscowy samolot wielozadaniowy piątej generacji. To samolot na drugą połowę XXI wieku, który pozwala przenosić tak nowoczesne uzbrojenie jak i to, które może dopiero będzie skonstruowane. F-35 ma do tego wszelakie predyspozycje jako statek powietrzny, który pozwoli nam zachować bezpieczeństwo na naszym niebie, jak i pozwoli na odparcie przeciwnika, który nie ma tego typu statków powietrznych, tej generacji. Trzeba sobie powiedzieć, że to są maszyny wielozadaniowe pozwalające na prowadzenie walki powietrznej jak i uderzenia naziemne – powiedział dr Marcin Paluch.

Wciąż nie wiadomo czy zakup F-35 będzie sfinansowany z budżetu MON. Ministrowie prezydenta Andrzeja Dudy mówili, że koszty maszyn mogą zostać pokryte z oddzielnej puli. Wtedy samoloty mogą być kupione specustawą.

RIRM

drukuj