fot. PAP/Roman Zawistowski

Min. J. K. Ardanowski: Rolnictwu może pomóc tylko sprawnie zarządzane państwo

Rolnictwo jest coraz bardziej podatne na nieprzewidywalne zjawiska pogodowe i tylko sprawnie zarządzane i solidarne państwo jest w stanie rolnikom pomoc – mówił minister Jan Krzysztof Ardanowski po spotkaniu z sadownikami z okolic Grójca (woj. mazowieckie).

„Znakiem rozpoznawczym prezydentury Andrzeja Dudy jest wielka troska o sprawy polskiej wsi i rolnictwa” – podkreślił minister.

We wtorek prezydent wraz z ministrem rolnictwa spotkał się z sadownikami w Dylewie koło Grójca.

Rolnictwo co roku dotykają klęski żywiołowe, nie tylko jest to susza, ale przymrozki, deszcze nawalne, huragany czy podtopienia. Obecnie problemem jest brak opadów, na które nie mamy wpływu i nie są one równomierne. Dlatego proces zatrzymania wody (retencji) jest procesem absolutnie niezbędnym – mówił Jan Krzysztof Ardanowski.

Jak zauważył, polityka państwa może przyczynić się do zatrzymania wody. Jest Narodowy Program Retencji, który zakłada w następnych 7 latach zbudowanie dużych zbiorników retencyjnych. To ma zwiększyć zatrzymanie wody z obecnie 6,5 proc. do 30 proc. Dodał, że ważna jest też mała retencja, jeszcze w tym roku powstanie 600 niedużych inwestycji spiętrzających wodę.

Przypomniał, że obecnie trwa drugi nabór wniosków od rolników na działanie nawodnienie w ramach PROW 2014-2020. Zgłosiło się dotychczas w obu naborach 1000 rolników. W ocenie ministra nie jest to dużo, „apeluję, żeby jak najwięcej rolników z dofinansowania chciało skorzystać” – powiedział szef resortu rolnictwa. Jednocześnie podkreślił, że oszczędzanie wody jest absolutnie ważne, jest to dobro wspólne.

Min. Ardanowski zwrócił uwagę, że trzeba też stosować jak najbardziej oszczędny sposób rozdysponowania wody. Np. sadownictwo, które ma intensywną produkcję, nawadnia glebę kropelkowo tj. rozprowadzana jest ona za pomocą plastikowych rurek, woda wsiąka pod korzenie drzew i nie ulega parowaniu. Być może polskie rolnictwo będzie się w tym kierunku zmieniało, podobnie jak m.in. w Hiszpanii – dodał.

Minister poinformował, że będą zmieniane programy kształcenia. Jego zdaniem, trzeba przywrócić tradycyjne metody jej uprawy gleby. Coraz ważniejsze staje się, by rolnictwo było przyjazne naturze, by były mniejsze gospodarstwa, a produkcja mniej intensywna. Dotychczas uważano, że takie rolnictwo jest zacofane, a teraz okazuje się, że jest ono właśnie nowoczesne – zaznaczył.

Jan Krzysztof Ardanowski podkreślił, ze rolnicy zapewniają bezpieczeństwo żywnościowe, co jest niezwykle ważne podczas epidemii koronawirusa. Mamy dzięki nim żywności pod dostatkiem, możemy ją jeszcze eksportować – mówił.

PAP

drukuj