Min. A. Adamczyk: Polska liczy na usunięcie szkodliwych przepisów dot. przewoźników drogowych

Polska liczy na usunięcie z unijnego pakietu mobilności najbardziej szkodliwych zapisów dot. przewoźników drogowych, szkodzących nie tylko gospodarce, ale i środowisku – powiedział dziennikarzom w Brukseli minister infrastruktury Andrzej Adamczyk.

„Liczba krajów, które nie zgadzają się z zapisami pakietu mobilności w tym kształcie, jaki jest proponowany, rośnie” – powiedział minister Andrzej Adamczyk, dodając, że krytycznych wobec tej regulacji jest obecnie dziewięć państw.

Andrzej Adamczyk rozmawiał w Brukseli o regulacjach m.in. z unijną komisarz ds. transportu Adiną Valean, która poinformowała, że Komisja Europejska przeprowadzi analizę skutków pakietu mobilności, nie tylko dla firm, ale też dla środowiska naturalnego. Minister liczy na to, że Komisja Europejska zakończy analizę w takim okresie, że możliwe będzie jeszcze dokonanie zmian w pakiecie mobilności.

https://twitter.com/MI_GOV_PL/status/1229745958549848065

Nie wykluczył złożenia w przyszłości skargi przez Polskę do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej przeciwko przepisom, jeśli regulacje zostaną przyjęte „w nieakceptowalnej formie”. Wskazał, że ewentualnej skargi do Trybunału nie wykluczają też inne kraje krytyczne wobec regulacji.

Pakiet mobilności zakłada m.in. objęcie delegowaniem kierowców w transporcie międzynarodowym. Ten i inne zapisy pakietu oznaczają duże utrudnienia dla firm transportowych z Europy Środkowo-Wschodniej działających na Zachodzie, powodując wzrost obciążeń administracyjnych i kosztów.

To budzące kontrowersje regulacje, którym sprzeciwia się część krajów, w tym Polska, wskazując na ich protekcjonistyczny charakter. Przyjęcie zmian forsowały kraje Zachodu, głównie Francja i Niemcy.

Pakiet jest krytykowany m.in. za to, że zakłada obowiązkowe, okresowe powroty ciężarówek, które operują poza granicami kraju, w którym mieści się siedziba firmy, do tego kraju. Budzi to szereg kontrowersji nie tylko ze strony krajów UE, ale również KE. Przeciwnicy przepisów wskazują, że ciężarówki będą musiały wracać do kraju, w którym znajduje się siedziba firmy, bez ładunku, a to oznaczałoby, że niepotrzebnie będą emitowały CO2 do atmosfery, zanieczyszczając środowisko.

We wspólnej konferencji z Adamczykiem wziął udział minister komunikacji Litwy Jarosław Narkiewicz. Jak powiedział polskim dziennikarzom, Wilno jest gotowe zaskarżyć do Trybunału Sprawiedliwości UE unijne przepisy dot. przewoźników drogowych, jeśli nie zostaną one zmienione.

Zdaniem Litwina sprawa pakietu mobilności nie jest „ani przegrana, ani zakończona”.

„Staramy się wspólnie (…) jeszcze raz udowodnić, że pakiet mobilności jest szkodliwy” – powiedział, dodając, że regulacje są złe nie tylko dla przewoźników, ale także dla mieszkańców Europy z uwagi na kwestie środowiskowe.

Jarosław Narkiewicz powiedział, że Wilno już rozpoczęło prace przygotowawcze dot. złożenia skargi do TSUE w sprawie regulacji.

„Oczywiście decyzja o tym zapadnie w zależności od tego, jakie będą ostateczne wyniki. W razie potrzeby będziemy gotowi” – zaznaczył.

Andrzej Adamczyk przyznał, że dziewięć państw to nie jest jeszcze grupa wystarczająca do zablokowania przepisów. Wskazał jednak, że zwiększa się liczba państw krytycznych wobec pakietu.

„Dociera do wielu, że zapisy pakietu mobilności szkodzą praktycznie wszystkim przewoźnikom w UE” – zaznaczył.

Pakiet mobilności został przyjęty w styczniu przez komisję transportu PE. Przepisy będą musiały jeszcze być formalnie zaakceptowane przez Radę UE (kraje członkowskie), a następnie przez PE w głosowaniu plenarnym.

Nowe przepisy dotyczące delegowania i powrotu ciężarówek mają zacząć obowiązywać 18 miesięcy po wejściu w życie aktów prawnych. Zasady dotyczące czasu prowadzenia pojazdu (w tym powrotu kierowców) zaczną obowiązywać 20 dni po publikacji przepisów.

PAP/TV Trwam News

drukuj