freepik.com

Lek. W. Szafrańska-Kocuń: Apel do osób starszych z chorobami przewlekłymi – nie przychodźmy do przychodni, najpierw zadzwońmy

Chcielibyśmy zaapelować do osób starszych z chorobami przewlekłymi, żeby przed pójściem do lekarza podstawowej opieki zdrowotnej, najpierw do przychodni zadzwonić. Dużo spraw da się rozwiązać przez telefon. Bardzo prosimy: najpierw dzwonimy, a dopiero później wizyta w przychodni – podkreśliła Wioletta Szafrańska-Kocuń, lekarz rodzinny z Lublina, w „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.  

Nowy koronawirus SARS-Cov-2 wywołuje chorobę o nazwie COVID-19. Najbardziej narażone na rozwinięcie ciężkiej postaci choroby i zgon są osoby starsze. Stąd apele, szczególnie ze strony lekarzy, by seniorzy nie wychodzili z domów, a tym bardziej nie przychodzili do przychodni, lecz najpierw do niej zadzwonili.

– Chcielibyśmy zaapelować do osób starszych z chorobami przewlekłymi, żeby przed pójściem do lekarza podstawowej opieki zdrowotnej, do lekarza rodzinnego, najpierw do przychodni zadzwonić. Dużo spraw da się rozwiązać przez telefon. Możemy wypisać e-receptę, podać pacjentom przez telefon kod recepty, z którym pacjent straszy czy ktoś młodszy z rodziny może pójść do apteki i leki wykupić. Przez telefon, jeżeli będzie taka niezbędna konieczność, możemy również pacjenta umówić na konkretną godzinę w gabinecie, żeby pacjent nie czekał, nie spotykał się na korytarzu z innymi osobami, które mogą być potencjalnie nosicielami koronawirusa. Bardzo prosimy: najpierw dzwonimy, a dopiero później wizyta w przychodni. Nasi stali pacjenci numery telefonów przychodni znają. Numery te również wywiesiliśmy na wszystkich drzwiach, są na stronie internetowej NFZ, można je ściągnąć, są naprawdę dostępne – wskazała Wioletta Szafrańska-Kocuń.

Gość „Aktualności dnia” przyznała, że nic nie jest w stanie zastąpić kontaktu osobistego z lekarzem, ale w obecnej sytuacji rozprzestrzeniania się koronawirusa, nie jest to bezpieczne.

My jako lekarze podstawowej opieki zdrowotnej, lekarze rodzinni, znając swoich pacjentów naprawdę wiele rzeczy możemy wyjaśnić przez telefon. Oczywiście nie wszystko, dlatego wtedy można pacjenta umówić na konkretną godzinę, żeby nikogo więcej po drodze nie spotkał, aby nie czekał na korytarzu z innymi osobami. Oczywiście, jeżeli jest taka konieczna potrzeba, coś się dzieje, są jakieś objawy niepokojące, to jak najbardziej. Natomiast większość spraw da się wyjaśnić przez telefon. Szczególnie tych dotyczących chorób przewlekłych. Leki, badania, jeśli nie są niezbędne już do wykonania –  możemy przełożyć o 2-3 tygodnie. W wielu przypadkach nic się nie dzieje. Problemem jest w tej chwili to, że dużo poradni specjalistycznych jest zamkniętych. Szpitale są w gotowości na ewentualny wzrost zachorowań, więc zamykają przyszpitalne poradnie, dostępność do specjalistów będzie mniejsza, dlatego pacjenci będą przychodzić do nas. Stąd nasza prośba: dzwońmy zanim  przyjdziemy. Będzie to bezpieczniejsze, przede wszystkim dla pacjentów, bo będziemy w stanie ich tak porejestrować, żeby nie trafili na nikogo, kto może być potencjalnym nosicielem zakażenia –  podkreśliła lekarz rodzinny.

Cala rozmowa z Wiolettą Szafrańska-Kocuń dostępna jest [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj