fot. PAPJacek Turczyk

Komisja Amber Gold przesłuchała kolejnych  b. urzędników ULC

Posłowie z komisji śledczej do spraw afery Amber Gold przesłuchali w środę kolejnych świadków. Posiedzenie komisji dotyczyło tzw. lotniczego wątku afery.

Podobnie jak wczoraj, dziś przed śledczymi stanęli byli urzędnicy Urzędu Lotnictwa Cywilnego.

Jako pierwszy, przesłuchany został Zbigniew Mączka, były wiceprezes do Spraw Transportu Lotniczego ULC. Był on pytany przede wszystkim o to, dlaczego koncesja dla OLT Express, spółki Marcina P., została zawieszona dopiero po ogłoszeniu upadłości przez Amber Gold. Były wiceprezes stwierdził, że zrobił wszystko co mógł, a „świat nie jest idealny”.

Posłowie przypomnieli też, że Zbigniew Mączka niezwykle szybko udzielił koncesji spółce Amber Gold po tym, jak firma przejęła niewielkiego przewoźnika, lotniczego Jet Air.

Urząd Lotnictwa Cywilnego wykazał daleko idące niedbalstwo i nie potraktował sprawy poważnie – mówi poseł Stanisław Pięta, członek komisji.

Firma OLT monitowana dziewięciokrotnie o dostarczenie obowiązkowego sprawozdania wraz z opinią biegłego rewidenta – nie czyni tego, nie wywiązuje się ze swoich obowiązków, a Urząd Lotnictwa Cywilnego, zamiast zastosować przewidziane prawem środki, zawiesić koncesję, przeprowadzić kontrolę czy nałożyć karę – nie czyni tego. Nie dostrzegają, że ceny oferowane przez tego przewoźnika na poziomie 99 zł nie pozwalają uzyskać wystarczającego przychodu, który umożliwiałby funkcjonowanie rynkowe tego rodzaju przedsięwzięcia. Dla laika jest jasne, że jest to biznes oszukańczy – podkreślał Stanisław Pięta.

Następnie, przed komisją stanął Grzegorz Gaweł,  były naczelnik Wydziału Lotniczej Działalności Gospodarczej w Departamencie Rynku Transportu Lotniczego ULC.

Świadek powiedział, że w sprawie Amber Gold nie wystąpił wątek korupcyjny. Jednocześnie przyznał, że nie podzielał „pobłażliwej postawy dyrekcji urzędu” w sprawie spółek lotniczych Marcina. P.

Zuzanna Dąbrowska/ RIRM

drukuj