fot. flickr.com

„Kolej Plus” szansą na poprawę jakości polskiej kolei

Rządowy program „Kolej Plus” ma odtworzyć i budować ważne dla lokalnych społeczności połączenia. Na początek odtworzonych ma zostać 20 linii kolejowych.

Program „Kolej Plus” ma odrodzić połączenia regionalne. Skierowany jest do jednostek samorządu terytorialnego. Samorządy na realizację programu wyłożą 15 proc. kosztów inwestycji. Resztę dopłaci rząd.

– Dotyczy on przede wszystkim miast, które w tej chwili nie miały dworców kolejowych, do których pociągi nie dojeżdżały, ale także obejmuje między innymi modernizację torów, trakcji. Wobec czego naszym zdaniem jest to bardzo zasadny projekt, zasadna inicjatywa – mówi Mateusz Rozmiarek, radny Poznania.

Dotychczas, jeśli pieniądze pojawiały się na kolei, to inwestowano je w duże inwestycje krajowe bądź wydawano je na zakup taboru. Pieniędzy zawsze brakowało dla kolei lokalnej. Zdaniem Ewy Jemielity, radnej PiS z Poznania, wpisywało się to w szeroką strategię poprzedniego rządu PO- PSL.

– Jeśli popatrzymy z perspektywy zwijania przez wcześniejsze rządy, zamykania posterunków policji, zamykania obiektów pocztowych, także likwidacji linii kolejowych, to był to kierunek zły, doprowadzający się do zwijania się państwa – wskazuje radna PiS z Poznania.

Polityka obecnego rządu jest inna. Zdaniem rządzących, kolej potrzebna jest mieszkańcom z mniejszych miejscowości chociażby po to, aby mogli oni dotrzeć do większych ośrodków. Przed rządowym programem „Kolej Plus” postawiono 3 zadania: ochronę infrastruktury kolejowej przed likwidacją, organizację przewozów i inwestycję w nowe połączenia.

– W Wielkopolsce mamy 3 bardzo ważne projekty. Pierwszy, nad którym pracowaliśmy już jako samorząd województwa, czyli odtworzenie linii między Śremem a Czempiniem – mówi Zbigniew Czerwiński, radny sejmiku województwa wielkopolskiego.

Reaktywowana ma zostać linia kolejowa pomiędzy Gostyniem a Lesznem. Ponadto pociągi mają dojeżdżać do Turka. Podobne inwestycje mają zostać zrealizowane w całej Polsce.

– Miałem przyjemność kiedyś mieszkać w Lubinie na Dolnym Śląsku i jest to jedno z większych miast akurat tego województwa, w którym kolej niestety nie funkcjonowała. A już w styczniu 2019 roku Lubin ma być pierwszym miastem, który zostanie objęty tym programem – zwraca uwagę Mateusz Rozmiarek.

Oprócz Lubina połączenia kolejowe z większymi miastami odzyskają również między innymi Żnin, Jastrzębie-Zdrój, Myślenice czy Sokołów Podlaski. W pierwszej fazie programu pieniędzy powinno wystarczyć na odtworzenie 20 linii kolejowych. Inwestycje kosztować będą kilka miliardów złotych. W kolejnych latach na program „Kolej Plus” pieniędzy ma być zdecydowanie więcej.

TV Trwam News/RIRM

drukuj