PAP/Tomasz Gzell

Koalicyjne negocjacje

Negocjacje koalicjantów Zjednoczonej Prawicy dotyczące rekonstrukcji rządu są okazją do wypracowania nowego programu. Wśród proponowanych zmian jest m.in. dalsza reforma sądownictwa.

W czwartek odbędzie się kolejne spotkanie liderów Zjednoczonej Prawicy.

– Rozmowy trwają. Są to oczywiście rozmowy skomplikowane, ale jestem głęboko przekonany, że przyniosą właściwe efekty i że te zmiany, które planujemy, zostaną przeprowadzone – powiedział Jarosław Kaczyński, prezes Prawa i Sprawiedliwości.

Wśród nich mają być m.in. zmiany w polskim sądownictwie. Dotychczasowa reforma wymiaru sprawiedliwości była ostro krytykowana przez opozycję, ale stała się też powodem sporu rządu z unijnymi urzędnikami. Wprowadzone rozwiązania sprawdzają się – przekonywał wicerzecznik PiS, poseł Radosław Fogiel.

– Oprócz głośnych medialnie zmian było wiele innych bardziej szczegółowych, bardziej technicznych, które umożliwiają szybsze procedowanie spraw przed sądami – podkreślał Radosław Fogiel.

Innego zdania jest Komisja Europejska, która straszy Polskę konsekwencjami finansowymi. Dalsza reforma jest ryzykowna – mówił Tomasz Trela z Lewicy.

– Jesteśmy na tzw. cenzurowanym w unijnych instytucjach, a to może wiązać się z utratą funduszy dla naszego kraju – zaznaczył Tomasz Trela.

Według doniesień „Rzeczpospolitej”, Prawo i Sprawiedliwość chce m.in. znaczącego ograniczenia liczby sędziów Sądu Najwyższego: ze 100 do około 20-30.

Nie chcę komentować prasowych spekulacji. O pomysłach Zjednoczonej Prawicy będziemy mówić wtedy, kiedy je zaprezentujemy – powiedział Radosław Fogiel.

Doniesienia nie podobają się opozycji.

– Nam potrzebna jest poważna zmiana procedury w sądownictwie, procedury cywilnej, procedury karnej, a nie zmiany personalne – zaznaczał Robert Kropiwnicki, poseł Koalicji Obywatelskiej.

– Wydaje się, że to będzie kolejny kamyczek do ogródka sędziów i próba wywołania kolejnego sporu na linii Ministerstwo Sprawiedliwości – sędziowie – ocenił Miłosz Motyka, rzecznik PSL.

Część prawników zwraca uwagę, że zmniejszenie liczby sędziów mogłoby spowolnić pracę Sądu Najwyższego.

– Trybunał Konstytucyjny zdecydowanie mniej spraw rozpoznaje, a jeżeli mamy tam 15 sędziów, to zrównanie liczby sędziów Sądu Najwyższego chyba nie jest dobrym rozwiązaniem – powiedziała adwokat Iwona Tworzydło-Woźniak.

Według zapowiedzi miałoby dojść też do połącznia m.in. Izby Cywilnej z Izbą Pracy. Krytykowana m.in. przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej Izba Dyscyplinarna miałaby zostać połączona z Izbą Karną. Trudno komentować plotki niepodparte szczegółami – zaznaczył rzecznik Sądu Najwyższego sędzia Aleksander Stępkowski.

– Powiedzmy z tak czysto procesowego punktu widzenia – istnieje pewne jungtine związane z faktem, że obie Izby funkcjonują w oparciu o Kodeks postępowania karnego, ale to nie jest chyba wystraczająca przesłanka – mówił sędzia Aleksander Stępkowski.

Wśród proponowanych zmian jest też zakazanie pełnienia przez sędziów sądów powszechnych różnych funkcji, które nie pozawalają im skupić się na orzekaniu. Sądownictwo potrzebuje jeszcze wielu zmian, ale muszą być one przemyślane i dobrze przygotowane – zauważył dr Jarosław Święczkowski z Uniwersytetu Gdańskiego.

– Nie przeprowadza się żadnej gruntownej reformy postępowań, postępowania cywilnego, postępowania karnego, a tutaj wydaje się, że jest najwięcej do zrobienia – wskazał dr Jarosław Święczkowski.

Na razie pewne jest tylko to, że Prawo i Sprawiedliwość chce zwiększyć ochronę zwierząt.

– Do tego, aby człowiek był dobry. To jest ustawa, którą z całą pewnością poprą wszyscy dobrzy ludzie – stwierdził Jarosław Kaczyński.

Lider partii wraca do pomysłów, które wcześniej krytykowali m.in. rolnicy i hodowcy. Projekt ma wprowadzić m.in. zakaz hodowli zwierząt futerkowych, zakaz wykorzystywania zwierząt w celach rozrywkowych i widowiskowych oraz utworzyć radę ds. zwierząt przy Ministerstwie Rolnictwa. Do Sejmu projekt trafi w tym tygodniu. Przygotowała go młodzieżówka partii.

TV Trwam News

drukuj