Kampania homolobby

„Przekażmy sobie znak pokoju” – to hasło kampanii homolobby, która trwa od kilku dni w Polsce. Jej twórcy manipulują nauczaniem Kościoła oraz słowami Ojca św. Franciszka. Promowanie dewiacji sponsoruje George Soros. 

Na ulicach wielu polskich miast pojawiły się plakaty i bilbordy przedstawiające dwie ręce przekazujące sobie znak pokoju. Na przegubie jednej ręki umieszczony jest różaniec natomiast na drugiej tęczowa bransoletka – symbol dewiacyjnych związków homoseksualnych.

Jak zaznacza ks. prof. Dariusz Oko takie połączenie to po prostu świętokradztwo.

– Łączenie różańca ze znakiem homoseksualistów, którzy przejawiają straszną nienawiść do Kościoła, którzy bluźnią, ubliżają Kościołowi, np. używają publicznie kart Pism Świętego, jako papieru toaletowego jest faktycznie świętokradztwem. To tak jakby połączyć znak różańca z sierpem i młotem. Gender ideologia to jest taki neomarksizm, taki różowy marksizm – podkreśla ks. prof. Dariusz Oko.

Za kampanią tą stoją środowiska LGBT oraz Tygodnik Powszechny, „Znak” i „Więź”. Główny wydźwięk kampanii sprowadza się do tego, że to Kościół ma przepraszać. Jej twórcy manipulują też słowami Ojca św. Franciszka, który otwarcie sprzeciwia się homoseksualizmowi stając w obronie rodziny.

Stanowczo o kampanii wypowiedział się metropolita krakowski ks. kard. Stanisław Dziwisz. W wydanym oświadczeniu podkreśla, że kampania manipule nauczaniem Kościoła.

„Niestety jasno widać, że kampania, która odwołuje się do nauki chrześcijańskiej, ma na celu nie tylko promowanie szacunku dla osób homoseksualnych, ale również uznanie aktów homoseksualnych oraz związków jednopłciowych za moralnie dobre. Z ubolewaniem stwierdzam, że w fałszowanie niezmiennej nauki Kościoła włączyły się również niektóre środowiska katolickie, których wypowiedzi i publikacje odeszły od Magisterium” – czytamy w oświadczeniu metropolity krakowskiego ks. kard Stanisława Dziwisza.

Europoseł Marek Jurek, podkreśla, że ta kampania to kolejna wielka manipulacja homolobby.

– Mamy do czynienia z przedsięwzięciem politycznym, które jest bardzo groźne społecznie – mówi Marek Jurek, prezes Prawicy RP

To polityczne przedsięwzięcie finansowane jest z pieniędzy Georga Sorosa, który zaangażowany jest w promocję homoseksualizmu i zabijania dzieci nienarodzonych na świecie.

Stąd, jak mówi ks. prof. Dariusz Oko, ogromne zdziwienie budzi zaangażowanie się w kampanię środowisk, które mienią się katolickimi.

– Trzeba pamiętać, że nie można stawiać dolarów Sorosa ponad słowa Chrystusa. Świat zbawia Chrystus. Zbawiają Sakramenty, zbawia Kościół, a nie dolary Sorosa czy Judaszowe srebrniki – akcentuje ks. prof. Dariusz Oko.

Marek Jurek zauważa, ze podobny społeczny eksperyment chciano przeprowadzić w Irlandii.

– Tak naprawdę wprowadzenie takiego ustawodawstwa w kraju katolickim zaczyna się od podobnego wywrotowego przechwycenia rządu dusz nad katolikami. Od wmówienia opinii katolickiej, że odmowa, że opór wobec politycznego ruchu homoseksualnego jest brakiem miłosierdzia. Tymczasem tak naprawdę uleganie żądaniem tego ruchu byłoby brakiem miłosierdzia wobec homoseksualistów. Oni szczególnie – jako osoby mające taką skłonność, do takiego postępowania – potrzebują kultury, która daje człowiekowi siłę do oporu przed uleganiem tego rodzaju skłonnościom – zaznacza prezes Prawicy RP.

Dlatego jak podkreśla Marek Jurek – dziś bardzo potrzeba zadecydowanego stanowiska autorytetów i opinii katolickiej tak żeby ludzie nie ulegali dezorientacji i nie dali się zmanipulować.

TV Trwam News/RIRM

drukuj