K. Płażyński: Pora zaprzestać upamiętniania w Gdańsku sowieckich żołnierzy

Przewodniczący klubu radnych PiS w Radzie Miasta Gdańska Kacper Płażyński zaapelował do władz miasta i samorządu województwa pomorskiego o zaprzestanie upamiętniania żołnierzy Armii Czerwonej.

Kacper Płażyński przypomniał na konferencji prasowej, że 17 września, przypada 80. rocznica agresji Armii Czerwonej na Polskę.

„Wspólnie z Hitlerem Stalin zdecydował o tym, że Polska ma przestać istnieć i zniknąć z mapy, a ludność, oficerowie, nasze elity intelektualne mają wyginąć” – podkreślił.

„Nie może być tak, że gdańskie władze – marszałek pomorski Mieczysław Struk, prezydenci Gdańska, w dalszym ciągu będą uprawiać tę dziwną, niedobrą tradycję, z której jedynie dzisiejsze państwo rosyjskie może się cieszyć. Tradycję, w której wielbi się, oddaje się cześć tzw. wyzwolicielom Gdańska, którymi mieliby być żołnierze radzieccy, bolszewicy, którzy przybyli tutaj i nie zrobili nic innego tylko zabrali jedne kajdany, a polski naród w nowe okowy zakuli. Wymordowali kolejne dziesiątki tysięcy naszych rodaków, żołnierzy wyklętych, również po II wojnie światowej ” – mówił Kacper Płażyński.

Polityk PiS wyjaśnił, że sprawa dotyczy składania co roku 9 maja kwiatów na cmentarzu żołnierzy radzieckich w Gdańsku.

„Korzystając z tej szczególnej rocznicy, którą dziś obchodzimy, wzywamy władze miasta Gdańska, ale też władze wojewódzkie, żeby zaprzestały tę chorą tradycję upamiętniania żołnierzy Armii Czerwonej. W naszej cywilizacji – owszem i to trzeba robić – dbać o cmentarze i o groby. Ale upamiętnieniu i honorowaniu oprawców mówimy zdecydowane nie” – oświadczył.

Jak dodał oczekuje, iż przy okazji wtorkowej rocznicy napaści Sowietów na Polskę „usłyszymy w końcu jasną deklarację, że ta haniebna tradycja się skończy i nigdy już do Gdańska nie wróci”.

„Liczymy na zdrowy rozsądek i jakąś refleksję ze strony władz Gdańska w tym zakresie. Reżim, który przyszedł tutaj za wschodniej granicy nie był lepszy od tego z zachodu – to było to samo bestialstwo. Dla nas niezrozumiałym i niepojętym jest to, żeby oddawać cześć tym oprawcom” – stwierdził Kacper Płażyński, który kandyduje do Sejmu z drugiego miejsca listy PiS w okręgu gdańskim nr 25.

PAP

drukuj